Nie widzieli słońca od listopada. Nagle wzeszło i się zaczęło
Przez nietypowe położenie we włoskim miasteczku Pre di Ledro od listopada nie widziano słońca. Dlatego, gdy w końcu się pojawiło, świętowano aż trzy dni.we włoskim Trydencie świętowanie z okazji powrotu słońca, które ostatnio świeciło tam w listopadzie.
Pre di Ledro to miejscowość we włoskim Trydencie, leżąca ok. 90 km na północ od Werony. Schowana jest za górami i z tego powodu zmaga się z brakiem słońca od listopada do lutego.
Słońce znika na trzy miesiące
W miasteczku liczącym ok. 190 mieszkańców, słońce przestaje świecić zazwyczaj 11 listopada i wraca w pierwszej połowie lutego.
Z tej okazji organizowane jest co roku Święto Słońca (Festa del Sol). Zaczyna się w momencie, gdy słońce wyłania się zza gór i zaczyna świecić nad głównym placem i domami mieszkańców. Wtedy wychodzą na plac i przystępują do wielkiego świętowania.
Zimowe hity Polaków. Te kierunki wybierają najchętniej
Nie inaczej było w tym roku. Jak donoszą włoskie media, aż trzy dni trwało w miasteczku świętowanie z okazji powrotu słońca. Feta zaczęła się, gdy tylko mieszkańcy ujrzeli promienie słońca - w piątek 6 lutego, a zakończyła w niedzielę.
Wielkie świętowanie
W trakcie biesiady podane zostały tradycyjne dania lokalnej kuchni, między innymi polenta z gulaszem mięsnym.
W weekend w Pre di Ledro odbywały się koncerty, spektakle teatralne i satyryczne w miejscowym dialekcie, na które przybyli mieszkańcy całej okolicy i turyści. Ponieważ miejscowość słynęła niegdyś z wyrobu gwoździ, to z okazji Festa del Sol, otwarta dla gości została dawna kuźnia.
Powrót słońca do miasteczka co roku zwiastuje oczekiwanie na nadejście wiosny.