Niebezpieczne ukąszenia na Balearach. "Mogą zdarzyć się wszędzie"
Wyjazd na Baleary wielu osobom kojarzy się z plażą i słońcem, ale specjaliści zwracają uwagę na poważny problem: rosnącą liczbę zgłoszeń dotyczących ukąszeń przez śródziemnomorskiego pająka pustelnika (Loxosceles rufescens). Jego jad w niektórych sytuacjach może prowadzić do poważnych powikłań.
Gatunek ten występuje w rejonie Morza Śródziemnego, a dzięki podróżom i transportowi towarów łatwo przemieszcza się między miejscami – dlatego może pojawiać się także w otoczeniu człowieka, m.in. w budynkach, magazynach czy pojazdach.
Jak donosi "Daily Express" na Minorce 60-letnia kobieta trafiła do punktu medycznego po ukąszeniu w ramię, któremu towarzyszyły silny ból i obrzęk. W relacjach podkreślano, że pacjentka podejrzewała ugryzienie pająka, jednak początkowo możliwość obecności tego gatunku została zakwestionowana przez lekarza.
Z kolei na Ibizie w 2024 r. jedna z poszkodowanych niemal straciła nogę – konieczne były liczne zabiegi i przeszczepy skóry, by uratować kończynę. To przykład rzadkiego, ale potencjalnie groźnego przebiegu, bo jad pustelnika może prowadzić do martwicy tkanek, czyli nieodwracalnego uszkodzenia komórek.
Maja Bohosiewicz o życiu w Hiszpanii: "Mam większy luz". Mówi też o szkole swoich dzieci
Biolog zajmujący się pająkami, Guillem Pons, zwraca uwagę, że ukąszenia nie muszą zdarzać się wyłącznie w terenie. - Takie ugryzienia mogą zdarzyć się wszędzie. Na Ibizie był przypadek ukąszenia w samochodzie, a kataloński turysta spacerujący w klapkach w Cabrerze, został ugryziony w bok stopy. To bardzo pospolity gatunek, który można spotkać praktycznie wszędzie, szczególnie w zagłębieniach lub pod skałami; mam nawet udokumentowany przypadek, który wydarzył się w łazience na Uniwersytecie Balearów - mówił specjalista cytowany przez "Daily Express".
Zdaniem eksperta problemem bywa również niedostateczne przygotowanie części personelu medycznego do rozpoznawania takich ukąszeń, mimo że wczesna reakcja znacząco zmniejsza ryzyko powikłań.
Objawy ukąszenia
Objawy mogą narastać z opóźnieniem. W części przypadków ból – opisywany jako silniejszy niż po użądleniu osy – pojawia się dopiero po 2–8 godzinach. Następnie może wystąpić pieczenie, zaczerwienienie i tkliwość, a czasem pęcherz, który w kolejnych dniach zmienia barwę na siną i ma zapadnięty środek. Większość ukąszeń ma łagodny przebieg, jednak w rzadkich przypadkach mogą pojawić się powikłania ogólnoustrojowe, takie jak zaburzenia krzepnięcia, rozpad krwinek czerwonych czy spadek liczby płytek – a w konsekwencji nawet problemy z nerkami.
W praktyce kluczowe jest szybkie zgłoszenie się po pomoc, jeśli ból narasta, obrzęk szybko się powiększa lub pojawiają się objawy ogólne (gorączka, dreszcze, osłabienie). Warto zachować ostrożność. Potrząsać ubraniami i butami przed założeniem, sprawdzać pościel, unikać sięgania gołą ręką w ciemne szczeliny.
Jeśli dojdzie do ukąszenia, pomocne może być zrobienie zdjęcia zmian na skórze i zanotowanie czasu zdarzenia – ułatwia to ocenę lekarską i dobranie właściwego postępowania.
Źródło: Daily Express