Omijana przez turystów perełka. Świetne miejsca na weekend w Polsce
Kalisz jest uznawany za jedno z najstarszych miast w Polsce. Powiew historii czuć tam na każdym kroku. Rynek z ratuszem, zabytkowe kamienice, zespoły klasztorne czy zielone parki zapraszają w odwiedziny. Mimo to turyści często omijają tę perełkę Wielkopolski. Niesłusznie, bo Kalisz i okolice to świetne miejsce na weekendowy wypad.
Kalisz to drugie – po Poznaniu – największe miasto w województwie wielkopolskim, liczące blisko 100 tys. mieszkańców. Potocznie przyjęło się mówić, że jest najstarszym miastem w Polsce.
O ten tytuł stara się jednak wiele innych polskich miast, w tym m.in. Złotoryja czy Lwówek. Sama definicja "miasta" wzbudza emocje, a fakt częstych zmian prawa na obecnych ziemiach polskich nie ułatwia wskazania jednoznacznie miastowego seniora. Jedno jest pewne – zabytkowy Kalisz warto odwiedzić chociaż raz w życiu.
Zwiedzanie Kalisza i okolic
Serce miasta stanowi Rynek Główny. W centralnym miejscu wznosi się ładny ratusz. Warto przyjrzeć się bliżej mechanizmowi jego zegara, a ponadto zejść do piwnicy, gdzie mieści się atramentownia – ekspozycja z buteleczkami po atramencie. Z wieży ratuszowej roztaczają się zaś piękne widoki na malowniczy Kalisz.
Pracował na niej 30 lat. Ujawnia nam tajemnice Śnieżki
Poza tym nie można przegapić urokliwych kamieniczek otaczających rynek. Na tzw. kamienicy z medalionami znajdziemy płaskorzeźby wybitnych Kaliszan – poety i dramatopisarza Adama Asnyka, poetki i nowelistki Marii Konopnickiej, podróżnika i badacza Kamerunu Stefana Szolca-Rogozińskiego, powieściopisarki i eseistki Marii Dąbrowskiej.
Ciekawą atrakcją jest również Baszta Dorotka. To jeden z nielicznych fragmentów murów, jakie zachowały się do naszych czasów. A czemu baszta nosi taką nazwę? Próbuje ją tłumaczyć kilka wersji legendy. Jedna z nich dotyczy nieszczęśliwej miłości. Dorotka była urodziwą córką starosty zamku kaliskiego. Nie przepadała za drogą biżuterią czy sukniami. Uwielbiała za to piękne buty. Regularnie przychodził do niej więc uzdolniony i ubogi szewczyk Marcin. Dziewczyna zakochała się w chłopaku, co nie spodobało się jej wysoko postawionemu ojcu. Sprzeciwił się pomysłowi małżeństwa i nakazał zamurować córkę w baszcie. Zrozpaczona dziewczyna umarła tam z głodu i tęsknoty.
Współczesne dzieje baszty są już na szczęście dużo weselsze. Mieści się w niej bowiem Centrum Baśni i Legend Kaliskich oraz Lokacji Miasta. Można tam poznać ciekawostki związane m.in. z legendami "O Dorotce", "O milczących żabach", "O klątwie św. Wojciecha" oraz "O królu i Maciusiu".
Fani muzeów także nie powinni być zawiedzeni. Czeka na nich główna siedziba Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej wraz z jego oddziałami. Turyści chętnie odwiedzają Rezerwat Archeologiczny w Kaliszu-Zawodziu, położony na terenie wczesnośredniowiecznego kaliskiego grodu. Pierwotny gród powstał podobno już w latach 60. IX wieku. Największy rozkwit przeżywał za czasów panowania księcia Mieszka III Starego, który został tam pochowany. Interesująca rekonstrukcja pozwala choć symbolicznie przenieść się do dawnych czasów.
Popularnością cieszy się też dworek Marii Dąbrowskiej w Russowie, oddalonym o ok. 8 km od Kalisza. To właśnie w nim mieszkała polska powieściopisarka, której utwór "Noce i dnie" był nominowany do literackiej Nagrody Nobla. Dworek i niewielka wioska zostały uwiecznione w kilku dziełach autorki. Co ważne, w parku w pobliżu dworku mieści się skansen etnograficzny.
Wracając do Kalisza, warto zobaczyć jeszcze m.in. Katedrę św. Mikołaja Biskupa, franciszkański zespół klasztorny, Cerkiew św. Apostołów Piotra i Pawła, Bazylikę Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, drewniany Kościół św. Wojciecha na Zawodziu, stary Most Kamienny, rogatkę wrocławską, Pałac Trybunalski, Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego i wiele innych obiektów.
Po intensywnym zwiedzaniu warto nieco odpocząć w Parku Miejskim, który założono w 1798 r., co czyni go podobno najstarszym w Polsce. A gdy starczy jeszcze sił i czasu, warto ruszyć nieco dalej i zahaczyć o tajemniczy zamek w Gołuchowie, który dzieli ok. 15 km od Kalisza.