Pokazała, co dzieje się w Rzymie. "To była walka o przetrwanie"
W Nowy Rok Włochy zostały zalane turystami. Tłumy gromadziły się w najpopularniejszych miejscach stolicy Włoch i Watykanu, m.in. przed wejściem na Plac św. Piotra czy przed Koloseum. - To była walka o przetrwanie, bo wszyscy tylko rozpychali się łokciami w tłumie - powiedziała nasza dziennikarka, Monika Sikorska, która pierwszy dzień 2026 r. spędziła w Wiecznym Mieście.
Tłumów w okresie świąteczno-noworocznym w Rzymie spodziewano się już wcześniej. Turysci zjechali tam zarówno, aby bawić się w sylwestrową noc, świętować Nowy Rok, jak i zakończenie Roku Świętego 2025 i zobaczyć uroczystości zamykania poszczególnych Drzwi Świętych.
W związku z obecnością setek tysięcy turystów oraz pielgrzymów w tym czasie wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Zwiększono patrole i kontrole w strategicznych miejscach miasta, m.in. na stacjach kolejowwych, stacjach metra, lotniskach oraz w okolicach Watykanu. Policja i służby porządkowe koncentrują swoje działania również wokół papieskich bazylik, takich jak Matki Bożej Większej czy Świętego Jana na Lateranie.
Rzeka ludzi w Rzymie
1 stycznie br. tłumy zgromadziły się także przy wejściu na Plac św. Piotra. To jedno z najpopularniejszych miejsc w tym kraju, a dodatkowo w okresie świątecznym ustawiona tam choinka przyciąga jeszcze więcej gości. Na zdjęciach widać, jak turyści kłębią się w kolejkach, aby zobaczyć miejsce jedyne w swoim rodzaju.
- Tłumy było widać zwłaszcza w pobliżu największych atrakcji, w tym w okolicach Watykanu, np. właśnie do wejścia na Plac św. Piotra. Znajomi zwiedzali wczoraj okolice Koloseum i mówili że to była walka o przetrwanie, bo wszyscy tylko rozpychali się łokciami w tłumie - relacjonuje Monika Sikorska, dziennikarka WP Turystyka, która aktualnie przebywa we Włoszech.
Rozkochuje w sobie tłumy. Jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc we Włoszech
Czytaj też: Wprowadzili nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Europejska stolica zalana przez turystów
O biletach warto myśleć wcześniej
Wielu turystów w okresie noworocznym, krzystając z okazji odwiedzania Wiecznego Miasta, chce także zwiedzić Muzea Watykańskie. Taką wizytę powinno się jednak zaplanować wcześniej. Na ostatnią chwilę może być spory problem z biletami wstępu. - Będę próbowała wejść dzisiaj do Muzeów Watykańskich. Biletów online już dawno nie było, ale może się uda jakimś cudem dostać do środka - powiedziała nasza dziennikarka.
Na oficjalnej stronie internetowej faktycznie nie ma żadnego wolnego biletu wstępu do muzeów na 2 stycznia br. Z kolei na kolejny dzień, tj. 3 stycznia, pozostały ostatnie wolne bilety na zwiedzanie z przewodnikiem poszczególnych muzeów, w cenie 40 euro za bilet normalny i 30 euro za ulgowy (ok. 169 i 127 zł).
Natomiast nawet na jutro nie ma dostępnych wejściówek standardowych, tzn. dla osób, które chciałyby same odwiedzić placówki i podziwiać zbiory muzealne. Takich bieltów nie ma także w sprzedaży online na 5 stycznia. Standardowe wejściówki kosztują 20 euro (ok. 84 zł), a ulgowe 10 euro (ok. 42 zł)