Polacy kochają ten kraj. Oglądany z tej strony jest jeszcze piękniejszy
Polacy od dawna kochają Chorwację za piękne plaże, zabytki, dobre ceny i łatwy dojazd. Niebywałą okazją do zobaczenia tego kraju z nowej perspektywy jest rejs wzdłuż dalmatyńskiego wybrzeża, gdzie można zobaczyć najpiękniejsze zakątki kraju od strony morza. Czy można chcieć więcej?
Niesłabnąca popularność Chorwacji sprawia, że dla wielu osób jest ona stałym punktem wakacyjnych planów. Choć większość turystów wybiera tradycyjny pobyt w hotelu lub apartamencie, na popularności zyskuje też inna forma poznawania tego kraju. Rejs niewielkim statkiem wzdłuż dalmatyńskiego wybrzeża pozwala podróżować w spokojniejszym rytmie, z dala od zatłoczonych kurortów. Każdy dzień przynosi tu nowy port, nowe widoki i nowe historie.
Podróż przez środkową i południową Dalmację to przede wszystkim spotkanie z wyspami o wyraźnie odmiennym charakterze, z których każda skrywa własne przyrodnicze i kulturowe bogactwo.
Na trasie rejsu wyróżnia się Hvar z historycznym miasteczkiem Stari Grad – wyspa ta uchodzi za najbardziej słoneczne miejsce w Chorwacji, notując średnio ponad 2700 godzin słońca rocznie. Kontrastem dla porośniętego lawendą Hvaru jest Brač, największa wyspa środkowej Dalmacji. W tamtejszym porcie Pučišća można podziwiać charakterystyczną białą, kamienną architekturę oraz działającą do dziś szkołę kamieniarską, która kontynuuje tradycję obróbki lokalnego wapienia wykorzystywanego w wielu reprezentacyjnych budynkach Europy.
Wątek historyczny wyprawy koncentruje się wokół miejsc wpisanych na listę UNESCO. Prym wiedzie Dubrownik ze swoim słynnym Starym Miastem otoczonym potężnymi murami, a także Split, w którym współczesne życie toczy się wewnątrz monumentalnego pałacu cesarza Dioklecjana.
Równie fascynująca jest Korčula, której średniowieczny układ ulic z lotu ptaka przypomina rybi szkielet – rozwiązanie to miało chronić mieszkańców przed silnymi wiatrami i zapewniać cień w upalne dni. Wyspa pielęgnuje również legendę o pochodzeniu Marco Polo, co w połączeniu z renesansową zabudową nadaje jej niemal mityczny klimat.
Całość szlaku dopełnia wizyta w Trsteniku na półwyspie Pelješac, niegdyś ważnym porcie eksportowym lokalnego wina, dziś spokojnej nadmorskiej miejscowości.
Uzupełnieniem dla zabytków jest bliskość natury, objawiająca się najpełniej podczas postojów na kąpiele przy archipelagu Wysp Elafickich oraz na wyspie Mljet. Na ląd schodzi się w kameralnej Pomenie, skąd blisko już do serca Parku Narodowego z dwoma słonymi jeziorami. Ponad 80 proc. powierzchni Mljet pokrywają lasy, w tym sosny Aleppo, których żywica tradycyjnie nadaje smak greckiemu winu Retsina. Wyspa ta łączy przyrodę z antyczną literaturą – to tutaj, według mitów, nimfa Kalipso miała więzić Odyseusza przez siedem lat, co w zestawieniu z dwunastowiecznym klasztorem na jeziorze tworzy obraz Chorwacji autentycznej i tajemniczej.