WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

Źródło wideo: © WP Turystyka
Iwona Kołczańska

Prawdziwe szaleństwo w Gdańsku. Na Motławie aż czarno od ludzi

Motława, która przepływa przez Gdańsk, zamarzła pierwszy raz od kilkunastu lat. W słoneczną niedzielę 1 lutego prawdziwe tłumy chodziły po zamarzniętej tafli, jeździły na łyżwach, a nawet grały w hokeja. Miejscami na lodzie było wręcz czarno i gęściej od spacerowiczów niż na ul. Długiej. Czy chodzenie po Motławie jest bezpieczne?

Weekend był w Trójmieście niezwykle słoneczny i mroźny - w niedzielę 1 lutego w dzień było maks. -11 st. C, a w nocy słupki rtęci wskazywały poniżej -20 st. C. Mrozy nie wystraszyły jednak spacerowiczów i turystów, którzy - skuszeni słońcem - wybrali się tłumnie nad Motławę.

Zamarznięta Motława hitem - tysiące ludzi na lodzie

Rzeka zamarzła pierwszy raz od 15 lat i natychmiast stała się gigantyczną atrakcją dla mieszkańców i turystów. W zeszłym tygodniu na tafle wchodziły pojedyncze osoby - głównie łyżwiarze, ale w weekend, który przyniósł ekstremalnie niskie temperatury, rzeka zamieniła się w... deptak.

Tłumy na Motławie były większe niż na ul. Długiej. Miejscami było wręcz czarno od ludzi. Część osób jeździła na łyżwach, rodziny z dziećmi miały ze sobą sanki. W tłumie wyłapać można było także osoby grające w hokeja na lodzie, jeżdżące na rowerze czy grające w piłkę.

Tłumy na Motławie w niedzielę 1 lutego
Tłumy na Motławie w niedzielę 1 lutego © WP | Iwona Kołczańska

Spory tłum podziwiał także zamarzniętą rzekę z góry - z nabrzeża i mostów, które obecnie są nieruchome (nie muszą przepuszczać przepływających statków). Większość osób przygląda się z przerażeniem i komentowała, że to nieodpowiedzialne. - Mamo, czemu nie możemy wejść, jak wszyscy wchodzą? - dało się słyszeć zawiedzione dzieci. Podział na zwolenników i przeciwników wchodzenia na lód widać też wśród internautów.

Zamarznięte rzeki - wchodzić czy nie wchodzić?

Ogromne emocje wzbudziła nasza rolka na Instagramie, która została już wyświetlona ponad 100 tys. razy.

"Litości, gdzie tu rozum, żeby z dziećmi wchodzić", "Proszą się o nieszczęście", "Wszyscy, którzy wchodzą z dziećmi na zamarzniętą rzekę, powinni być za to surowo ukarani" - czytamy z jednej strony ostre komentarze. Nie brakuje jednak zupełnie innych głosów. "Ludzie, życie jest niebezpieczne, nauczcie się żyć, a nie wszystkiego się bać", "Lód ma ponad 20 cm grubości, a nawet więcej i mamy na minusie ponad miesiąc, więc nie siejcie paniki".

Komenda Miejska Policji w Gdańsku przypomina, że, gdy decydujemy się na wchodzenie na zamarznięte rzeki czy jeziora, to "ten jeden niewłaściwy krok może kosztować życie".

- W ostatnich dniach stycznia policjanci kilkukrotnie interweniowali w sprawie zdarzeń dotyczących osób znajdujących się na zamarzniętym zbiorniku rzeki Motława - mówi w rozmowie WP podinsp. Magdalena Ciska, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Gdańsku. - Funkcjonariusze między innymi informowali te osoby, że takie zachowania mogą stwarzać zagrożenie dla życia i zdrowia oraz podejmowali działania, by osoby znajdujące się na zamarzniętej rzece opuściły ją - dodaje.

Tłumy na zamarzniętej Motławie
Tłumy na zamarzniętej Motławie © WP | Iwona Kołczańska

Rzeczniczka podkreśla, że Kodeks wykroczeń nie przewiduje odpowiedzialności za tego typu zachowanie. W tej sytuacji policjanci mogą tylko apelować i informować.

W trosce o bezpieczeństwo mieszkańców Gdańska i gości policja prowadzi kontrole zbiorników wodnych. Wczoraj mundurowi byli obecni także w rejonie zamarzniętego odcinka rzeki Motława i za pomocą urządzeń nagłaśniających zamontowanych w radiowozach apelowali o odpowiedzialne i rozsądne zachowanie. Niestety mało kto reagował.

Grubość lodu "zmienna i zdradliwa"

- Funkcjonariusze informowali, że przebywanie na zamarzniętej rzece może stanowić poważne zagrożenie dla życia i zdrowia. Dziś takie apele będą ponawiane - mówi Magdalena Ciska. - Przypominamy, że wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne zawsze wiąże się z ryzykiem: grubość lodu bywa zmienna i zdradliwa, a wpadnięcie do lodowatej wody prowadzi do hipotermii i może zakończyć się tragedią - dodaje rzeczniczka.

Policja podkreśla, że bezpiecznie jest tylko na brzegu oraz na odpowiednio przygotowanym i nadzorowanym lodowisku. Apeluje o korzystanie wyłącznie z takich miejsc

- Rozumiemy, że zamarznięta Motława budzi ogromną ciekawość i przyciąga mieszkańców jak naturalne lodowisko, ale trzeba jasno powiedzieć: to nie jest miejsce do spacerów ani jazdy na łyżwach - mówi Krzysztof Piekło, rzecznik prasowy Gdańskiego Ośrodka Sportu. - Lód na rzece i w pobliżu nabrzeży, jednostek pływających czy kładek ma bardzo zróżnicowaną grubość, jest osłabiany przez nurt i infrastrukturę hydrotechniczną, dlatego może załamać się pod człowiekiem dosłownie w ułamku sekundy - podkreśla.

Krzysztof Piekło podkreśla, że szczególnie dotyczy to miejsc takich jak okolice "Sołdka", żaglowca "Generał Zaruski" czy Mariny Gdańsk, gdzie cumują jednostki - tam lód z reguły jest cieńszy i bardziej kruchy.

"Rosyjska ruletka" na zamarzniętych zbiornikach

Gdański Ośrodek Sportu, który administruje gdańskimi przystaniami, podniósł trapy wszystkich pomostów nad Motławą, by utrudnić wchodzenie na zamarzniętą taflę.

- Jak widać, nawet te działania nie powstrzymały wszystkich "odważnych" przed ryzykownym zejściem na lód - mówi rzecznik Gdańskiego Ośrodka Sportu. - Podobnie niebezpieczne są zbiorniki retencyjne i inne akweny techniczne - zostały zaprojektowane do gromadzenia wody, a nie jako teren rekreacji zimowej. Służby ratunkowe od lat podkreślają, że na naturalnych akwenach nie ma w pełni bezpiecznego lodu. Każde wejście na zamarznięte jezioro, rzekę czy staw to rodzaj rosyjskiej ruletki. Nawet jeśli lokalnie lód osiąga kilkanaście centymetrów, jego grubość zmienia się z metra na metr, a śnieg działa jak kołdra, która utrudnia ocenę sytuacji i dodatkowo obciąża taflę - wyjaśnia.

Krzysztof Piekło podkreśla, że kilka minut zimowej zabawy, nagrania relacji i zrobienia zdjęcia do social mediów nie jest warte ryzyka hipotermii czy tragedii, która niestety co roku zdarza się w Polsce w wyniku załamania lodu pod człowiekiem. Zaapelował o podziwianie zamarzniętych rzek, kanałów i zbiorników wodnych wyłącznie z brzegu.

Źródło artykułu: WP Turystyka
Więcej wideo
Nagranie z Albanii. Można je spotkać na każdym krokuNagranie z Albanii. Można je spotkać na każdym kroku
Mówi o sytuacji na Bliskim Wschodzie. "To realnie boli"Mówi o sytuacji na Bliskim Wschodzie. "To realnie boli"
Podejmuje wyzwania, które wydają się niemożliwe. "Zawsze wybieram podróże, które są trudne"Podejmuje wyzwania, które wydają się niemożliwe. "Zawsze wybieram podróże, które są trudne"
Mają wielkie, podróżnicze plany. Chcą być pierwszymi Polakami w historiiMają wielkie, podróżnicze plany. Chcą być pierwszymi Polakami w historii
Trwają poszukiwania zbiorowej mogiły Polaków w Ugłach na WołyniuTrwają poszukiwania zbiorowej mogiły Polaków w Ugłach na Wołyniu
Rozkochuje w sobie podróżników. "Nie wystarczyłoby kilku żyć, żeby wszystko realnie zbadać"Rozkochuje w sobie podróżników. "Nie wystarczyłoby kilku żyć, żeby wszystko realnie zbadać"
Pokazał, jak ostrzyć noże. Większość robi to źlePokazał, jak ostrzyć noże. Większość robi to źle
Wybrane dla Ciebie
Miała lecieć do Egiptu. Głupi żart przekreślił jej wakacje
Miała lecieć do Egiptu. Głupi żart przekreślił jej wakacje
To już w tym tygodniu. Pamiętaj o ważnej zmianie
To już w tym tygodniu. Pamiętaj o ważnej zmianie
Tam w Niedzielę Palmową biją rekordy. "Wszystkie ręce na pokład"
Tam w Niedzielę Palmową biją rekordy. "Wszystkie ręce na pokład"
Krzyż na Giewoncie zostanie rozświetlony. Jest jeden powód
Krzyż na Giewoncie zostanie rozświetlony. Jest jeden powód
Powstają jak grzyby po deszczu. Nowa atrakcja tuż za polską granicą
Powstają jak grzyby po deszczu. Nowa atrakcja tuż za polską granicą
Wielka palma stanęła na rynku. "Pasja i energia tworzą coś wyjątkowego!"
Wielka palma stanęła na rynku. "Pasja i energia tworzą coś wyjątkowego!"
Polskie miasto szykuje się na najazd. Bilety podrożały siedmiokrotnie
Polskie miasto szykuje się na najazd. Bilety podrożały siedmiokrotnie
Gigantyczne, sztuczne jezioro powstanie w centrum Polski. Będzie głębsze niż Hańcza
Gigantyczne, sztuczne jezioro powstanie w centrum Polski. Będzie głębsze niż Hańcza
Burza po decyzji premiera Egiptu. "Zmniejszy atrakcyjność kierunku"
Burza po decyzji premiera Egiptu. "Zmniejszy atrakcyjność kierunku"
Nowe egzotyczne hity Polaków. Oto najlepsze alternatywy dla Dubaju
Nowe egzotyczne hity Polaków. Oto najlepsze alternatywy dla Dubaju
Jechały na rzeź. Postanowiły uciec z transportu i wrócić do domu
Jechały na rzeź. Postanowiły uciec z transportu i wrócić do domu
Nowy kawałek Polski. Przyciąga tłumy i budzi emocje wśród turystów
Nowy kawałek Polski. Przyciąga tłumy i budzi emocje wśród turystów