Prosty trik ze wstążką na hotelowe zguby. Oszczędzi stresu i pieniędzy
Wielu turystów po wyjeździe z hotelu orientuje się, że zostawiło przedmioty w pokoju. Ekspert z branży noclegowej przekonuje, że wystarczy zwykła wstążka, by uniknąć stresu i kosztownych strat.
Pakowanie się przed wyjazdem z hotelu często odbywa się w pośpiechu. W takich sytuacjach łatwo przeoczyć drobiazgi rozłożone po pokoju. Jak czytamy na dailymail.co.uk, właściciel szkockiej posiadłości Wedderlie House, Jamie Fraser, zwraca uwagę, że to właśnie małe przedmioty najczęściej zostają zapomniane. Proponuje prostą metodę, która ma temu zapobiec.
Prosta metoda na hotelowe zapominalstwo
Jamie Fraser radzi, by już w dniu przyjazdu przywiązać jasną, dobrze widoczną wstążkę do swoich rzeczy. - Gdy ludzie pakują się do domu, koncentrują się na walizkach i szafach, ale to rzeczy rozłożone po pokoju najczęściej zostają zapomniane. Ładowarki przy łóżkach, biżuteria na stolikach nocnych i kosmetyki w łazienkach to najczęstsze przypadki - wyjaśnia.
Mieszkał w hotelu przez miesiąc. Straszne, co po sobie zostawił
- Trik ze wstążką jest bardzo prosty. Przyczep jasną wstążkę do mniejszych rzeczy osobistych od razu po przyjeździe albo do tych, które rozpakowujesz i odkładasz w różnych miejscach pokoju - przekazuje. Ekspert tłumaczy, że metoda działa jak wizualny sygnał ostrzegawczy podczas sprawdzania pokoju przed wyjazdem. Według niego rozwiązanie szczególnie sprawdza się w większych pokojach oraz podczas wyjazdów rodzinnych, ponieważ z łatwością możemy zostawić rzeczy w mało widocznych miejscach.
- W przypadku rodzin lub pobytów grupowych użycie wstążek w różnych kolorach dla każdej osoby może przyspieszyć pakowanie i pomóc upewnić się, że nic nie zostało pominięte - dodaje.
Jak się okazuje, wielu gości kontaktuje się z obiektami już po wyjeździe w celu odzyskania pozostawionych kosztowności. - Zawsze staramy się pomóc, ale nie wszystkie przedmioty da się odzyskać. Tak mały nawyk może oszczędzić ludziom stresu, pieniędzy i rozczarowania po udanej podróży - mówi.
Nie tylko wstążka. Ekspertka radzi, co włożyć do sejfu
Inną metodą podzieliła się jakiś czas temu także Stacey Hamilton, specjalistka ds. podróży z Private Tours England. Jej sposób, który opisał Express.co.uk polega na umieszczaniu w hotelowym sejfie jednego buta razem z kosztownościami.
- Przez lata unikałam korzystania z hotelowych sejfów, ponieważ byłam przekonana, że zapomnę, co do nich włożyłam - mówiła. - Brzmi to głupio, ale gdy spieszysz się na pociąg albo wychodzisz wcześnie rano z gośćmi, bardzo łatwo wyjść i zostawić kosztowności - dodała.- Bez buta jednak nie wyjdziesz.