O krok od tragedii w Egipcie. Na pokładzie było 30 osób
Do bardzo groźnego incydentu doszło we wtorek 25 listopada na Morzu Czerwonym. Luksusowa jednostka, która wypłynęła z turystami na wyprawę nurkową zderzyła się z rafą koralową. Na pokładzie było 30 osób.
Łódź safari "M/Y Seaphoria" pomimo złych warunków atmosferycznych - silny wiatr, deszcz i burza z piorunami - wypłynęła na wycieczkę nurkową na rafę Abu Kizan (Daedalus Reef) położoną ok. 90 km na wschód od Marsa Alam. Rafa ta znajduje się praktycznie na środku Morza Czerwonego.
O krok od tragedii
Jak podaje Chamber of Diving and Water Sports (CDWS) w wyniku złych warunków pogodowych łódź osiadła na rafach koralowych w rejonie Abu Kizan. Na pokładzie było 30 osób, w tym dziewięciu członków załogi i 21 turystów. wszyscy byli przerażeni.
Na szczęście w okolicy znajdowała się inna jednostka, która podjęła na swój pokład wszystkich turystów i członków załogi. Według pilnego oświadczenia CDWS nikt nie został ranny, a pasażerowie (turyści różnych narodowości) i załoga "M/Y Seaphoria" otrzymali niezbędną opiekę medyczną, a po powrocie na brzeg zostali zakwaterowani w hotelach do czasu zakończenia oficjalnych procedur.
Przygotowania idą pełną parą. Zostały tylko trzy dni
Według naocznych świadków pogoda w tym rejonie Morza Czerwonego w ogóle nie nadawała się do nurkowania. Rozpętała się burza z piorunami, było pochmurno i padał deszcz.
Tragedia sprzed roku
Warto przypomnieć, że dokładnie rok temu u wybrzeży Marsa Alam podczas sztormu w okolicy Sataya Reef zatonęła łódź safari "Sea Story". Z 43 osób znajdujących się na pokładzie uratowano 32. Zginęło 11 osób, w tym dwoje turystów z Polski.