Skandal w Egipcie. Nocny klub zapraszał na imprezę "Dzień na wyspie Epsteina"
W Egipcie miała się odbyć impreza zatytułowana "Dzień na wyspie Epsteina". Zaproszenia na nocny koncert krążyły w mediach społecznościowych od kilkunastu dni. Na imprezę z użyciem nazwiska przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina dziewczęta miały wchodzić za darmo. Sprawą zajęła się egipska policja. Wybuchł skandal!
"Dzień na wyspie Epsteina" miał się odbyć we wtorek 10 lutego wieczorem w jednej z kairskich dyskotek, tuż przy Nilu. Według zaproszeń, wstęp dla dziewcząt i kobiet miał być darmowy, a mężczyźni powinni zapłacić za bilet 500 funtów egipskich (38 zł).
Aktywistka zaalarmowała mieszkańców i turystów
Skandal wybuchł dopiero kilkadziesiąt godzin przez rozpoczęciem imprezy, kiedy jedna z egipskich feministek opublikowała nagranie w którym wyraziła oburzenie nazwą wydarzenia - biorąc pod uwagę kryminalną przeszłość Epsteina.
Gniew aktywistki na rzecz praw kobiet był w pełni zrozumiały zwłaszcza po tym, gdy Departament Sprawiedliwości USA opublikował w ostatnich dniach miliony dokumentów na temat Epsteina, które konkretnie mówią o przestępstwach seksualnych i nadużyciach wobec nieletnich, do których dochodziło m.in. na jego wyspie.
Zimowe hity Polaków. Te kierunki wybierają najchętniej
W Egipcie zawrzało. We wtorek rano policja zamknęła nocny klub i aresztowała organizatora "Dnia na wyspie Epsteina".
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Egiptu w specjalnym oświadczeniu poinformowało, iż "podczas nalotu na klub ustalono, że wspomniana impreza została zorganizowana bez uzyskania niezbędnych zezwoleń od właściwych władz, a osoba odpowiedzialna za jej organizację (mieszkaniec Kairu) została zatrzymana. Przeciwko mężczyźnie podjęto odpowiednie kroki prawne".
Właściciel klubu nocnego zaprzeczył jakiemukolwiek związkowi z imprezą, informując, iż jedynie wynajął lokal organizatorom. Jeden z muzyków reklamowanych na plakacie promocyjnym również zaprzeczył swojemu udziałowi w tym przedsięwzięciu.