Wielka zmiana w Egipcie. Turyści poczują się bezpieczniej
Trudno to racjonalnie wytłumaczyć, ale w Egipcie do tej pory nie działał zintegrowany system ratownictwa morskiego. Choć codziennie na wody Morza Czerwonego wypływa ok. 5 tys. łodzi z turystami na pokładach, a co najmniej raz w miesiącu dochodzi do wypadku lub incydentu morskiego - skoordynowanego mechanizmu działania służb ratunkowych w sytuacjach awaryjnych nie było. Teraz ma się to zmienić.
Już cztery lata temu premier Egiptu Mustafa Madbuli zatwierdził produkcję sześciu wodnych karetek pogotowia do obsługi ruchu turystycznego u wybrzeży prowincji Morza Czerwonego i gubernatorstwa Synaju Południowego. Powołano specjalną komisję techniczną, która miała określić potrzeby i wymagania łodzi morskiego pogotowia ratunkowego.
Będą wodne karetki na wybrzeżu
W tym czasie program został okrojony. Zamiast sześciu łodzi ratowniczych będą dwie - obie działające tylko na zachodnim wybrzeżu Morza Czerwonego. Na razie system ma funkcjonować - według nieoficjalnych informacji - w Hurghadzie i Marsa Alam. Sharm el-Sheikh musi jeszcze poczekać.
Gubernator prowincji Morza Czerwonego Amr Hanafi ogłosił właśnie zakończenie budowy i wyposażenia morskich łodzi ratowniczych należących do Egipskiego Urzędu Pogotowia Ratunkowego.
Wielka zmiana po ponad 50 latach. Tłumy Japończyków przybyły pożegnać pandy
- Jednostki są wyposażone w sprzęt do pierwszej pomocy, butle tlenowe, aparaturę do resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz nowoczesne urządzenia komunikacyjne, które umożliwiają bezpośrednią łączność z izbami przyjęć i karetkami lądowymi. Załogi zostały przeszkolone w zakresie udzielania pomocy rozbitkom z obrażeniami na morzu i w przypadkach nurkowych, zgodnie z międzynarodowymi normami bezpieczeństwa morskiego - poinformował gubernator prowincji Morza Czerwonego.
Motorowe łodzie "Marine Ambulance Service" mają skrócić do minimum czas dotarcia do miejsca wypadku, zwłaszcza w rejonach o dużym natężeniu ruchu turystycznego.
- Obie łodzie mają wejść do służby i rozpocząć faktyczną pracę w ciągu kilku najbliższych tygodni, po tym jak ustalone zostaną dokładne miejsca ich stacjonowania - dodał Amr Hanafi.
Tegoroczne wypadki
Po raz ostatni do niebezpiecznego incydentu morskiego doszło 5 stycznia br. w okolicy archipelagu Hamata na południe od Marsa Alam. Statek wycieczkowy "La Villa" uderzył w rafę koralową i osiadł na mieliźnie. Na pokładzie znajdowało się 20 turystów. Działania ratunkowe podjęły inne łodzie znajdujące się w okolicy, dzięki czemu wszyscy bezpiecznie dotarli do brzegu.
21 stycznia, w nocy, w centrum Hurghady doszczętnie spłonęła łódź safari "Golden Dolphin 3". Na szczęście jednostka była pusta.