Zaskakujące sceny w Egipcie. W muzeum woda lała się strumieniami na głowy turystów
Grand Egyptian Museum to największe na świecie muzeum poświęcone jednej cywilizacji. Otwarta 4 listopada placówka znów jest na ustach miłośników starożytności. Tym razem nie z uwagi na wystawiane tam artefakty.
Powodem jest... woda deszczowa, która dosłownie zalała olbrzymie atrium Wielkiego Muzeum Egipskiego (GEM).
GEM zalane
Do zdarzenia doszło w piątek 12 grudnia br., kiedy nad płaskowyżem w Gizie zaczął padać deszcz. Szklany dach GEM składający się z "uchylnych okien" zaczął przepuszczać deszczówkę. Woda lała się strumieniami na głowy turystów i artefakty - w tym na słynny 83-tonowy posąg Ramzesa II.
Sytuacja była na tyle zaskakująca, że dopiero po kilkunastu minutach kilkuset zwiedzających - przebywających właśnie w ogromnym atrium - zostało ewakuowanych "w bezpieczne i suche miejsce", a uchylne okna zostały zamknięte.
Kawałek Polski, który zniknął. Turyści nadal próbują go znaleźć
W związku z zaistniałą sytuacją Ministerstwo Turystyki i Starożytności wydało pilny komunikat, w którym czytamy: "W odniesieniu do obaw dotyczących przedostawania się wody deszczowej do atrium Wielkiego Muzeum Egipskiego wyjaśniamy, że projekt atrium uwzględnił wizję architektoniczną, która obejmuje strategicznie rozmieszczone otwory w dachu zapewniające ciągły dopływ naturalnego światła i wentylację. Dlatego też ograniczone przedostawanie się wody do atrium GEM podczas opadów deszczu jest zgodne z projektem i jest przewidywane o tej porze roku".
Do tablicy wywołany został także dyrektor generalny Wielkiego Muzeum Egipskiego Ahmed Ghoneim, który w programie telewizyjnym kanału "Ten" stwierdził, iż woda lejąca się na granitową podłogę atrium i na posąg Ramzesa II nie wyrządziła żadnych szkód.
- Stosowanym przez nas rozwiązaniem praktycznym jest "naturalna interwencja człowieka" w celu usunięcia wody (mop, suche szmaty i wiadro), co jest zaplanowaną procedurą w ramach funkcjonowania budynku. Deszcz pada w Gizie tylko przez 14-16 dni w roku, a korzyści płynące z posiadania otwartego dachu są o wiele większe - powiedział dyrektor GEM.
W tej sytuacji, chyba dobrym pomysłem na przyszłość będzie zabieranie do Wielkiego Muzeum Egipskiego parasoli przeciwdeszczowych.