Kilka plaż zamkniętych. Przy brzegu wielka plama pełna rozkładających się szczątków
Kilka plaż w południowo-wschodniej części Gran Canarii zostało zamkniętych. Powodem jest zanieczyszczenie wody i oleista plama, która przemieszcza się w stronę słynnych kurortów w obszarze turystycznym Maspalomas. Ekolodzy ostrzegają przed zagrożeniem dla zdrowia ludzi.
Od 4 listopada na hiszpańskiej Gran Canarii zamknięte są popularne plaże w kilku miejscowościach: Melenara (Telde), Vargas (Agüimes), Las Burras oraz San Agustín. Ta ostatnia, to miejsce tłumnie odwiedzane także przez Polaków.
Zakaz kapieli
Obecnie te miejsca są niedostępne dla kąpiących się z powodu wycieku, do którego doszło na wybrzeżu w pobliżu Telde.
Oleista plam, która składa się głównie z rozkładających się szczątków ryb i paszy, rozprzestrzeniła się na południowy wschód wyspy, stanowiąc poważne zagrożenie dla największego na Gran Canarii obszaru turystycznego Maspalomas. To miejsce słynie z pięknych plaż i wydm.
Przestrzegania zakazu kąpieli na miejscu pilnuje policja. Jeśli tylko ktoś go złamie, jest natychmiast wypraszany z wody.
Uważa się, że żółtawa, oleista plama mogła powstać w wyniku masowego wymierania labraksów (okoni morskich, uznawanych za najzdrowszą rybę na świecie) z farmy rybnej, znajdującej się w pobliżu Melenara i Salinetas.
Farma jest obecnie kontrolowana przez Sepronę, (specjalistyczna jednostka Gwardii Cywilnej ds. ochrony środowiska), która dotarła już do wybrzeża Santa Lucía de Tirajana.
Firma Aquanaria zgłosiła do Seprony i prokuratury, że nastąpił wyciek o charakterze chemicznym. Został wykryty już 3 października przez lokalnego rybaka i do tej pory spowodował śmierć ponad 500 ton ryb i bezpośrednie straty przekraczające 15 mln euro.
Trwa dochodzenie
Gwardia Cywilna prowadzi śledztwo w celu wyjaśnienia dokładnych przyczyn masowej śmierci labraksów w klatkach znajdujących się u wybrzeży Melenara. Czeka na wyniki próbek z laboratorium.
Służby sanitarne do końca tygodnia ponownie ocenią, czy można pozwolić na kąpiel w oceanie. Trwa również intensywna akcja mająca na celu przywrócenie stanu wybrzeża do normy.
Grupa ekologiczna Turcón domaga się utworzenia sztabu kryzysowego, który koordynowałby niezależne dochodzenie w sprawie źródła i skali zanieczyszczenia, a także planowałby środki zapobiegawcze i ochronne dla mieszkańców.
Kolejny wyciek
5 listopada ekolodzy poinformowali na Facebooku, że zauważyli kolejny wyciek i zanieczyszczenie na plaży. Turyści, którzy wykąpali się w skażonej wodzie, cierpieli na infekcje skóry, zapalenie ucha, żołądka i jelit.