Ryanair zostawił 89 pasażerów na lotnisku. Jest oświadczenie
Na Lanzarote nie milkną echa decyzji załogi samolotu linii Ryanair, który pozostawił bez opieki 89 pasażerów po tym, jak poważne opóźnienia w kontroli paszportowej na lotnisku César Manrique – Lanzarote uniemożliwiły im dotarcie do bramki.
Sprawa dotyczy lotu numer FR4756, który tydzień temu wyleciał z kanaryjskiej Wyspy Lanzarote do Bristolu w Wielkiej Brytanii.
Utknęli w trakcie kontroli
Według informacji w lokalnych mediach, opóźnienia rozpoczęły się w strefie kontroli paszportowej dla pasażerów spoza strefy Schengen, gdzie ustawiają się oni w kolejce, aby uzyskać pieczątkę w paszportach przed wejściem na pokład samolotu. Długie kolejki w tym punkcie kontroli to powtarzający się problem na kanaryjskich lotniskach, często powodujący opóźnienia lotów w obie strony.
Media informują, że w tym przypadku Ryanair nie poczekał, aż pozostali pasażerowie opuszczą kolejkę. Zamiast tego linia lotnicza wyjęła ich bagaże z samolotu (proces ten trwał prawie godzinę) i odleciała bez nich. Samolot ostatecznie wystartował bez 89 osób i wylądował w Bristolu z 46-minutowym opóźnieniem.
Wyszli naprzeciw turystom. "Śmiem wątpić, żeby w Polsce takie rozwiązanie było możliwe"
Niektóre źródła sugerują, że decyzja może być związana z niezadowoleniem Ryanaira z polityki Hiszpanii wobec podwyżek opłat lotniskowych wprowadzonych przez Aenę (spółka zarządzająca wszystkimi lotniskami w tym kraju).
"Z powodu opóźnień w kontroli paszportowej na lotnisku Lanzarote, wielu pasażerów nie zdążyło na lot z Lanzarote do Bristolu. Gdyby ci pasażerowie stawili się przy stanowisku odprawy przed jego zamknięciem, wsiedliby na pokład samolotu razem z 90 pasażerami, którzy stawili się przy stanowisku punktualnie" – brzmi treść oświadczenia linii lotniczej.
Kolejna sytuacja
To nie pierwszy raz, kiedy takie opóźnienia w kontroli granicznej spowodowały problemy na lotnisku Lanzarote. W lutym 2025 r. przylot 17 lotów spoza UE jednocześnie spowodował poważne korki, ponieważ setki pasażerów wymagały pieczątek w paszportach po przylocie.
Już w sierpniu 2025 r. prezes Izby Handlowej – Cámara de Comercio de Lanzarote y La Graciosa, José Valle, ostrzegł, że nowy cyfrowy system kontroli granicznej może spowodować "poważne utrudnienia" na lotnisku, jeśli zasoby nie zostaną zwiększone.
Podobne problemy z kontrolą paszportową dla przybyszów spoza UE są także na innych największych lotniskach, m.in. na Teneryfie (dwa lotniska przyjęły w 2025 roku łącznie 7 mln pasażerów z całego świata) i na Gran Canarii (4 mln turystów rocznie). Niestety na tak dużą liczbę wczasowiczów wciąż nie są przygotowane lotniska po wprowadzeniu unijnego systemu kontroli granicznej dla osób spoza UE. W lutym 2026 r. na lotnisku Teneryfa Południe w użyciu było zaledwie 5 z 36 nowych bramek elektronicznych systemu wjazdu/wyjazdu (EES), co spowodowało m.in., że ludzie przez 1,5 godziny czekali na płycie lotniska, aby wejść do terminala.
Sytuacja w dalszym ciągu budzi obawy pasażerów i przedstawicieli sektora turystycznego, którzy ostrzegają, że długie kolejki do kontroli paszportowej stanowią coraz większe zagrożenie dla międzynarodowego wizerunku turystycznego Wysp Kanaryjskich.
Tłumy turystów na Kanarach
Według danych statystycznych w 2025 r. Wyspy Kanaryjskie odwiedziło rekordowe 18,39 mln turystów, czyli o 3,48 proc. więcej niż rok wcześniej. Obywatele Wielkiej Brytanii są największą grupą, która odwiedza ten archipelag, stanowiąc ponad 40 proc. wszystkich zagranicznych przyjazdów.
Szacuje się, że rocznie przybywa tu prawie 6 mln osób z Anglii, a każdego dnia ląduje tam średnio 16 tys. Brytyjczyków, co czyni ich grupą dominującą w turystyce na tym rajskim archipelagu. W 2025 r. 513 tys. Polaków wybrało Wyspy Kanaryjskie.