Nie dotrą na sylwestra. Drogi oblodzone, zawracają
Pogoda nad morzem odstraszyła wielu turystów, inni nie mieli wyjścia i odwołali swoje przyjazdy na sylwestra, bo do niektórych miejsc po prostu nie da się dojechać.
Sztormy i zamiecie śnieżne sprawiły, że nad morze dotarło w ostatnim dniu 2025 r. znacznie mniej turystów, niż można się było spodziewać.
Odwołują przyjazdy nad morze
Trasa S7 z południa Polski i Warszawy była w nocy praktycznie nieprzejezdna na wielu odcinkach, trasy dojazdowe na Mierzeję Wiślaną – np. Nowy Dwór Gdański - Stegna są oblodzone i śliskie.
Niestety, ale przez to wiele osób zostało zmuszonych, by odwołać swoje sylwestrowe przyjazdy nad morze. Niektórzy załamani zawracali kilkadziesiąt kilometrów przed celem i dzwonili do pensjonatów czy właścicieli kwater.
- Część właścicieli obiektów noclegowych informuje o rezygnacjach z rezerwacji w ostatniej chwili - mówi Adam Widomski z lokalnego portalu NaMierzeje.pl.
W takiej sytuacji nie każdemu uda się odzyskać zaliczkę czy nawet całą opłatę.
Zima na całego
Nad morzem wciąż widać turystów, ale tylko nieliczni decydują się na spacery po zasypanej śniegiem i bardzo wietrznej plaży. Odczuwalna temperatura jest niższa od rzeczywistej (-5 st. C) przynajmniej o kilka stopni. A śnieg nie przestaje padać od kilkunastu godzin.