Wideo ze Stegny. Ludzie uciekali w popłochu
Na Mierzei Wiślanej w weekend sztormowe fale zabrały prawie całe plaże, a woda zalewała spacerujących wzdłuż morza turystów.
Sztorm sprawił, że w weekend nad morzem zrobiło się niebezpieczne, ale i tak wiele osób zdecydowało się zejść nad wodę. Nie trzeba było podchodzić specjalnie blisko wody, bo zostać ochlapanym, ale nikogo to nie odstraszało.
- W Stegnie wzburzone fale w pewnym momencie dotarły do samych wydm porywając konstrukcję słynnej zjeżdżalni - opowiada Adam Widomski z lokalnego serwisu NaMierzeje.pl, który widział, jak ludzie obecni wtedy na plaży, uciekali w popłochu.
Ustawione przy zejściach śmietniki także zostały porwane przez sztormowe fale i później walały się po całej plaży.
Prędkość wiatru sięgała nawet 80 km/h, a sztorm rozszalał się do 9 w skali Beauforta. Sztormy nad Bałtykiem mogą potrwać jeszcze kilka dni, a wiatr będzie się rozpędzać nawet do ponad 100 km/h.