Słono płacą za bilety. Bez gwarancji, że uda się uciec
Mija piąty dzień od rozpoczęcia ataków na kraje Zatoki Perskiej, a tysiące Polaków, jak i turystów innych narodowości, pozostaje uziemionych m.in. w Dubaju, Abu Zabi, Szardży czy Ras al-Chajma. Jedni czekają na wznowienie lotów i informacje od swoich biur podróży, inni zmieniają rezerwacje lotów na własną rękę, słono za to płacąc. Nawet ponad 20 tys. zł za jeden bilet.