Spacerowały po centrum miasta. Niecodzienny widok
Mieszkańcy byli w niemałym szoku, kiedy zobaczyli parę dorodnych łosi spacerujących przez centrum Bydgoszczy. W mediach społecznościowych opublikowano zdjęcia, na których widać, jak przechadzają się tuż przy ruchliwym skrzyżowaniu. "Przystanek Alaska" - zażartował jeden z internautów.
W czwartek 3 kwietnia br. para łosi przez kilka godzin bez skrępowania spacerowała po południowej części Bydgoszczy.
Łosie w centrum miasta
Zwierzęta były widziane m.in. na ul. Żupy oraz na Trasie Uniwersyteckiej. Pokazały się również na rondzie Bernardyńskim i Wałach Jagiellońskich. Mieszkańcy Bydgoszczy chętnie dzielili się w mediach społecznościowych zdjęciami zwierząt, a swoje fotografie udostępnił nam Karol Kabaciński.
"Przystanek Alaska", "Mądre, wiedzą, że to piękne miasto", "Dość nietypowi goście" - czytamy w komentarzach. "Szły w kierunku tramwaju, pewnie chciały gdzieś podjechać" - żartują inni internauci.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Hity na Wielkanoc. "Paleta wyborów jest szeroka"
Łosiami szybko zaopiekowały się powiadomione miejskie służby. Zwierzęta są już bezpieczne, zostały przewiezione do swojego naturalnego środowiska, czyli Puszczy Bydgoskiej.
Nie ma co ukrywać, że choć zdjęcia z łosiami w roli głównej mogą wyglądać uroczo, te masywne zwierzęta w przestrzeni miejskiej mogą stanowić spore zagrożenie dla ruchu ulicznego.
Łosie w Polsce
Ten największy ssak z rodziny jeleniowatych jest objęty moratorium na odstrzał od 2001 r. Mimo że formalnie nie jest zwierzęciem chronionym, zakaz polowań ma na celu ochronę jego populacji. Debata na temat ich odstrzału trwa i zaognia się, bowiem niektórzy twierdzą, że zwierzęta, przez swoją liczebność, wyrządzają coraz więcej szkód. W Polsce żyje niemalże 30 tys. łosi, głównie w północnej i północno-wschodniej części kraju. Liczne są także w Puszczy Kampinowskiej.
Co zrobić, kiedy dzikie zwierzę wkroczy do naszego ogródka lub spotkamy je podczas spaceru po parku? Otóż złota zasada mówi, aby tak jak podczas spotkania z innymi dzikimi zwierzętami, nie panikować. To jednak nie wszystko. Pracownicy parków narodowych przypominają, aby nie zbliżać się do zwierzęcia na odległość mniejszą niż 30 metrów. Nie należy płoszyć zwierząt, krzyczeć w ich kierunku, machać rękami, jeżeli jesteśmy z psem, bezwzględnie trzymajmy go na smyczy.
Źródło: bydgoszczinformuje.pl/Facebook @bydgoszcz.pl/Karol Kabaciński