Spłonął włoski zabytek. "Wielki smutek i głęboka rana dla miasta"
Włosi mogą mówić o kolejnej wielkie stracie. We wtorek 17 lutego br. zabytkowy Teatr Sannazaro w Neapolu stanął w płomieniach. Pożar objął XIX-wieczny teatr, powodując zawalenie kopuły i zniszczenie wnętrza. To zmusiło do ewakuacji 22 rodziny. - Wielki smutek i głęboka rana dla miasta - powiedział burmistrz Neapolu.
Na początku tygodnia informowalismy o tym, co wydarzyło się we Włoszech na wybrzeżu Salento w Apulii. Sztorm zburzył tam Łuk Świętego Andrzeja. Naturalna formacja z wapienia i skał osadowych, nazywana Łukiem Miłości, stała na morzu naprzeciwko wysokiego urwiska w gminie Melendugno, w prowincji Lecce. Tworzył z lądem efektowny most, który przez lata był tłem niezliczonych zdjęć z Apulii. Eksperci potwierdzają, że skumulowane działanie fal i ulew przyspieszyło erozję i doprowadziło do zniszczenia naturalnego mostu.
Zaledwie kilka dni po tych zdarzeniach, w innym regionie Włoch doszło do kolejnej tragedii, która zniszczyła turystyczną perełkę.
Pożar we włoskim mieście
Pożar wybuchł początkowo w bloku mieszkalnym w dzielnicy Chiaia w Neapolu. Szybko przeniósł się na sąsiedni teatr z XIX w. Ogień zniszczył kopułę dachu Teatru Sannazaro, luksusowe ławy oraz loże na pierwszym piętrze, pokryte złoceniami. Dowódca straży pożarnej w Neapolu, Giuseppe Paduano, przekazał, że "z teatru pozostało bardzo niewiele".
Miasteczko jak z bajki. Przyciąga tłumy turystów
Ogień zniszczył zabytkowy skarb
- To wielki smutek i głęboka rana dla miasta - powiedział Gaetano Manfredi, obecny na miejscu zdarzenia burmistrz Neapolu. Dodał, że rząd będzie wspierać odbudowę, a lokalne władze pracują nad szybką pomocą dla poszkodowanych rodzin, które trzeba było ewakuować z budynku mieszkalnego.
W akcji gaśniczej brały udział setki strażaków. Cztery osoby trafiły do szpitala po zatruciu dymem, szczęśliwie nie było żadnej ofiary śmiertelnej. trwa śledztwo, badające przyczynę pojawienia się ognia.
Źródło: Reuters/Independent/News.Az