Tam wypoczywają Lewandowscy. "W tym miejscu jest coś wyjątkowego"
Rodzina Lewandowskich spędza urlop w górach, na nartach. W mediach społecznościowych żona Roberta pochwaliła się zdjęciami z górskich stoków. Trzeba przyznać, że wybrali dość oryginalny kierunek na szusowanie. "W tym miejscu jest coś wyjątkowego" - napisała Ania Lewandowska w poście na Instagramie.
Anna i Robert Lewandowscy, wraz z córkami - Klarą i Laurą - wybrali się na kolejny urlop. Tym razem wybór padł na miejsce oddalone zaledwie o ok. 3 godziny drogi samochodem od Barcelony, w której sportowcy mieszkają.
Lewandowscy odwiedzili wyjątkowe miejsce
"There’s something special about this place" (W tym miejscu jest coś wyjątkowego) - napisała w mediach społecznościowych Ania Lewandowska, która pochwaliła się licznymi zdjęciami z zimowego wypoczynku. Dodała także hasztag, sugerujący, jakie miejsce wybrali. Tym razem padło na Andorę.
To niewielkie księstwo położone w Pirenejach między Francją, a Hiszpanią. Choć nie jest najpopularniejszym wyborem turystów, to kierunek, który faktycznie może zachwycić narciarzy. Oferuje bowiem rozbudowaną infrastrukturę, nowoczesne wyciągi i setki kilometrów tras o zróżnicowanym poziomie trudności. Najważniejsze jest jednak to, że w tym miejscu można uciec od wszędobylskich tłumów, których nie brakuje we włoskich i austriackich Alpach.
Kamera na stoku nagrała narciarzy. Zaskakujące, co zrobili
Raj dla miłośników zimowego szaleństwa
Często pomijana przez fanów szusowania Andora zachwyca górzystym krajobrazem. Już sama średnia wysokość terenu (2000 m n.p.m.) czyni z niej prawdziwy raj dla narciarzy i snowboardzistów.
Na terenie Andory funkcjonuje kilka wysokiej klasy ośrodków narciarskich. Najbardziej popularne to Grandvalira i Vallnord. Oprócz setek km tras ośrodki oferują turystom inne zimowe atrakcje, takie jak snowparki, skutery śnieżne czy tematyczne parki dla dzieci.
Przykładowy pobyt w jednym z hoteli w Grandvalira na stronie Wakacje.pl można znaleźć już od 2,8 tys. zł od osoby. Mówimy o zorganizowanym wyjeździe, gdzie w cenę wliczony jest przelot z Polski, śniadania i obiadokolacje. Jest to jednak obiekt, mający zaledwie dwie i pół gwiazdki. Hotele o lepszym standardzie, posiadające przynajmniej cztery gwiazdki, kosztują minimum 3,2 tys. zł od osoby w opcji z samymi śniadaniami i 3,4 tys. zł z dwoma posiłkami.
Czytaj też: Andora. Mały kraj, który ma dużo do zaoferowania
Źródło: Instagram @annalewandowska/WP