Popełniają błąd, a później się dziwią. "W górach nie ma żartów"
Wyjeżdżają w góry z nadzieją odpoczynku, wyciszenia, obcowania z naturą i podziwiania widoków, a na miejscu zastają tłumy turystów i kolejki przed wejściem na szczyty. Jest prosty sposób, żeby tego uniknąć, ale turyści wciąż popełniają ten sam błąd. - Na dalekie wyprawy nie można wychodzić o godz. 10 czy 11 - mówi WP Klaudia Tasz, wykwalifikowana wysokogórska przewodniczka tatrzańska.
N. Gumińska