Verdon. Bóg zielonych wód

Bóg zielonych wód – tak nazywali rzekę Verdon pierwsi osadnicy. Swój niezwykły, szmaragdowy kolor wody rzeka zawdzięcza bogactwu fluoru i zawieszonych w nich mikroorganizmów. Właśnie ten kolor dał jej nazwę.

1 z 8Verdon. Bóg zielonych wód

Obraz
© Poznaj Świat

Bóg zielonych wód – tak nazywali rzekę Verdon pierwsi osadnicy. Swój niezwykły, szmaragdowy kolor wody rzeka zawdzięcza bogactwu fluoru i zawieszonych w nich mikroorganizmów. Właśnie ten kolor dał jej nazwę.

2 z 8Verdon. Bóg zielonych wód

Obraz
© Poznaj Świat

Nieco powyżej wejścia do kanionu, przyczepiona do skał zastygła Rougon – urocza, malutka mieścinka, licząca osiemdziesięciu stałych mieszkańców. Tam spotkałyśmy się z najserdeczniejszym przyjęciem.

3 z 8Verdon. Bóg zielonych wód

Obraz
© Poznaj Świat

Verdon bierze początek niedaleko przełęczy Allos koło Barcelonette na wysokości 2150 metrów n.p.m. i przemierza doliny prealpejskie w Górnej Prowansji, tworząc jedne z najpiękniejszych w Europie wapiennych gardzieli.

4 z 8Verdon. Bóg zielonych wód

Obraz
© Poznaj Świat

Tuż u naszych stóp rozpościerała się olbrzymia przestrzeń; między dwiema górami przedzierał się Verdon...

5 z 8Verdon. Bóg zielonych wód

Obraz
© Poznaj Świat

Castellane. Od tego miasta – leżącego u stóp uwieńczonej kaplicą samotnej skalnej bryły, która wyrasta ze środka szerokiej doliny – aż do Pont de Soleils rozciągają się pregorges.

6 z 8Verdon. Bóg zielonych wód

Obraz
© Poznaj Świat

Do pokonania są tam liczne skalne podejścia, ciąg żelaznych drabin.

7 z 8Verdon. Bóg zielonych wód

Obraz
© Poznaj Świat

W schronisku La Maline obudziło nas słońce i niezwykły widok na kanion wypełniony chmurami aż po same brzegi.

8 z 8Verdon. Bóg zielonych wód

Obraz
© Poznaj Świat

Swój niezwykły, szmaragdowy kolor wody rzeka zawdzięcza bogactwu fluoru i zawieszonych w nich mikroorganizmów. Właśnie ten kolor dał jej nazwę: le Verdon (od fr. verdure, czyli zieleń). Przebywając w sercu Prowansji, w Aix en Provence, spotkałam się z wieloma osobami, które nakłaniały mnie do zobaczenia tego cudu natury. Nic więc dziwnego, że zapragnęłam tam pojechać... Siedmiodniowa wyprawa (z koleżanką) przez góry i doliny obfitowała w niesamowite wrażenia. Ruszyłyśmy pełne entuzjazmu z Digne-les-Bains, wyposażone w namiot, polową kuchenkę i bardzo dużo energii.

Wybrane dla Ciebie