Zamarza Niagara. Turyści chcą to zobaczyć
Wodospad Niagara, położony na granicy Kanady i Stanów Zjednoczonych, częściowo zamarzł, tworząc malownicze widowisko, które przyciągnęło rzesze turystów. Jak podkreślił portal GlobalNews, nie jest to częste zjawisko.
Wodospad Niagara, jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na świecie, stał się jeszcze ciekawszą atrakcją turystyczną po częściowym zamarznięciu wskutek niskich temperatur. Po stronie kanadyjskiej, lodowe kaskady i pokryte szronem drzewa stworzyły scenerię przyciągającą turystów z całego świata. - Lubimy przyjeżdżać tu zimą, bo to absolutnie niesamowite przeżycie. Wszystko jest zamarznięte, jest zimno, ale pięknie. To zdecydowanie perełka, prawdziwa kanadyjska perełka - opowiadała jedna z osób w rozmowie z agencją informacyjną Reuters.
Niagara zamarza
W ostatnich dniach Kanadę i północne obszary Stanów Zjednoczonych nawiedziły siarczyste mrozy. Poranki w ostatnich dniach przynosiły temperatury sięgające -13 st. C., a silne wiatry dodatkowo obniżały odczuwalną temperaturę.
Mimo że mieszkańcy nie są zadowoleni z takich temperatur, natura stworzyła widowisko, które przyciągnęło odwiedzających. Jak podała agencja Niagara Parks, z powodu zamarznięcia powierzchni wody, mgły i tworzenia się sopli, na krawędzi Niagary wytworzyły się duże czapy lodowe, których grubość sięga miejscami nawet 12 m.
23-metrowy wodospad w Tatrach zamarzł. Musicie to zobaczyć
Sceneria przyciągnęła nie tylko turystów, ale i fotografów oraz dziennikarzy, chcących uchwycić ten unikalny moment.
Najpopularniejszy wodospad
Rzeka Niagara o długości 55 km, wypływająca z jeziora Erie i płynąca do jeziora Ontario, musi pokonać prawie 100-metrową różnicę poziomów. U ujścia rzeka rozwidla się, po czym spada kaskadami, mającymi ok 50 m. Wodospad Niagara składa się z trzech kaskad rozdzielonych wyspami.
Źródło: PAP/GlobalNews/Reuters