Atak zimy. Zamiast tramwajów mieszkańcy korzystają z nart biegowych
Intensywne opady śniegu sparaliżowały Goeteborg, drugie co do wielkości miasto Szwecji. Tramwaje i autobusy nie kursują, a mieszkańcy muszą szukać alternatywnych form transportu. Część z nich przemieszcza się więc na nartach biegowych.
Intensywne opady śniegu sparaliżowały w środę 7 stycznia br. Goeteborg. W drugim co do wielkości mieście Szwecji nie funkcjonują tramwaje ani autobusy, co skłoniło część mieszkańców do korzystania z innych sposobów, aby dotrzeć do pracy. Jak informuje gazeta "Goeteborgs-Posten", mieszkańcy używają np. nart biegowych.
Szwecja zasypana śniegiem
Szwecki instytut meteorologiczny SMHI ostrzegł przed dalszymi opadami śniegu na poziomie ok. 25 - 40 cm oraz porywistym wiatrem w środkowej i południowej części Szwecji.
Sytuacja doprowadziła do zwołania sztabu kryzysowego w Goeteborgu. Policja pomaga kierowcom i stale raportuje liczne kolizje drogowe.
Odwiedziła europejską stolicę. "Za lot zapłacimy tyle, co za bilet Intercity z Gdańska do Warszawy"
Na północy kraju panują rekordowe mrozy, sięgające od -20 do -40 st. C, co sparaliżowało transport kolejowy między Luleå a Kiruną. Spółki kolejowe odwołały pociągi na odcinkach na północ od Sztokholmu. W stolicy transport publiczny działa w ograniczonym zakresie.
Zimowy Atak w Europie
Pogoda szaleje nie tylko w Szwecji. Zimowa aura, silne mrozy, śnieg i oblodzenia, poważnie zakłóciły transport w Holandii. Na lotnisku Schiphol odwołano ok. 400 lotów, a ruch kolejowy - zwłaszcza wokół Amsterdamu - długo zostawał sparaliżowany. Intensywne opady śniegu odczuwa także Belgia, gdzie w środę odwołano ok. 40 lotów z brukselskiego lotniska Zaventem. Z kolei na autostradach i drogach tworzą się wielokilometrowe korki.
Skutki zimowego ataku odczuwalne są także w naszym kraju. W najbliższych dniach temperatury mogą lokalnie spaść nawet do -20 st. C. W środę w powiecie nidzickim, gdzie spadło w ostatnich dniach 70-80 cm śniegu, w szkołach odwołano zajęcia lekcyjne. Trudne warunki panują na szlakach górskich, a część z nich zamknięto.
Źródło: PAP/"Goeteborgs-Posten"