Argentyńczycy zebrali się w niedzielę 8 lutego br. nad słonym jeziorem Mar Chiquita w kurorcie Miramar, aby pobić rekord Guinnessa na największą liczbę osób dryfujących jednocześnie. - Robienie tego razem i trzymanie się za ręce z kimś obok, to bardzo piękne uczucie - powiedziała Griselda Sandrone, biorąca udział w wydarzeniu.
W kurorcie Miramar w minioną niedzielę było wyjątkowo tłumnie. Argentyńczycy podjęli tam próbę pobicia rekordu Guinnessa na największą liczbę osób dryfujących w wodzie w jednym czasie.
W wydarzeniu wzięło udział 1837 osób. Choć liczba robi wrażenie, niestety nie była wystarczająca do pobicia rekordu. Ten wciąż należy do laguny Epecuen, gdzie jednocześnie dryfowało aż 1941 osób.
Argentyńczycy zachwyceni
Choć ostatecznie rekord nie został pobity, wydarzenie przeniosło uczestnikom wiele radości i ciekawych wspomnień. - Pochodzę z Miramar i zawsze przychodzę na lagunę, żeby podryfować, ale doświadczenie grupowe - robienie tego razem i trzymanie się za ręce z kimś obok, nawet jeśli go nie znasz, to bardzo piękne uczucie - powiedziała Griselda Sandrone. - Było bardzo ładnie, a pogoda dopisywała przez cały dzień - dodał obecny na miejscu Javier Velazques, który po raz pierwszy brał udział w wydarzeniu.
Źródło: PAP/AFP