Jechałam pierwszym pendolino z Trójmiasta do Zakopanego. Jedna rzecz mnie zaskoczyła najbardziej

14 grudnia wszedł w życie nowy rozkład jazdy PKP Intercity, a wraz z nim wiele nowych połączeń. Najgłośniejsze to zdecydowanie pendolino z Trójmiasta do Zakopanego, szumnie zapowiadane od kilku miesięcy. Mieszkam w Gdańsku, pociągami jeżdżę bardzo często, a w Tatry wpadam parę razy w roku, więc nie mogłam sobie odmówić podróży pierwszym kursem do Zakopanego.

Tłumy w wsiadały w Gdańsku do pierwszego pendolinoTłumy wsiadają do pendolino w Gdańsku Głównym
Źródło zdjęć: © WP
Iwona Kołczańska

O pendolino do Zakopanego głośno jest już od paru miesięcy. We wrześniu PKP Intercity za 1 zł sprzedawało bilety na pierwszy w historii kurs z pasażerami, który odbył się 18 października.

Express InterCity Premium przejechał wówczas jednorazowo trasę Warszawa - Zakopane - Warszawa. W zimowej stolicy Polski na podróżnych czekała wielka feta - grała góralska kapela, był poczęstunek, a także możliwość zwiedzania składu.

Pojechaliśmy pendolino z Warszawy do Zakopanego. Bilety kosztowały 1 zł

Nowe połączenie pendolino z Trójmiasta pod Tatry

Regularne połączenie pendolino pod Tatry ruszyło jednak dopiero 14 grudnia, a trasa jest dłuższa niż ta pokazowa z października - nowy EIP5352 łączy Zakopane z Gdynią Główną.

PKP Intercity podkreśla, że tę trasę pociąg jest w stanie pokonać w 7 godz. i 47 min. Turyści, którzy ruszają z Gdańska Głównego, dojadą w 7 godz. i 4 min. To rzeczywiście imponujący wynik, który doceniają mieszkańcy Trójmiasta podróżujący koleją w góry. Wcześniej podróż do Zakopanego trwała na tyle długo, że dla wielu najlepszą opcją był nocny pociąg TLK, który jedzie co prawda ponad 10 godzin, ale można w nim się wyspać albo chociaż wyciągnąć nogi w przedziale sypialnym lub kuszetce.

Górne kuszetki w Adriatic Express
Górne kuszetki w Adriatic Express © WP | Iwona Kołczańska

Tego lata doświadczyłam na własnej skórze, jak wyglądała jazda pociągiem do Zakopanego w ciągu dnia. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że dzienny Intercity jedzie dłużej niż TLK. Podróż z Gdańska do Zakopanego zajęła mi 11 godzin - pociąg ruszał z Gdańska Wrzeszcza o godz. 11:11, a pod Tatry docierał o 22:06. Była to jednak jedyna opcja bezpośredniej podróży pociągiem z wagonem Wars oraz pewnością, że w przedziałach będzie klimatyzacja czy kontakty. Siedmiogodzinna podróż jest więc bez wątpienia sporą zmianą i nowym komfortem dla mieszkańców Trójmiasta.

Pierwszy kurs pendolino do Zakopanego

Gdy 14 grudnia przed godz. 12 zjawiam się na peronie w Gdańsku Wrzeszczu, to już widzę, że jest sporo innych osób. Widać pasażerów w sportowych kurtkach z nartami, którzy z pewnością jadą do końca trasy, ale większość osób z małymi walizkami wygląda raczej na pasażerów do Warszawy czy Krakowa. Skład przyjeżdża z minimalnym opóźnieniem, a na kolejnej stacji - w Gdańsku Głównym - wsiada do niego prawdziwy tłum. Wszystkie miejsca są zajęte.

Nowy Pendolino to dobra opcja dla narciarzy
Nowy pendolino to dobra opcja dla narciarzy © Iwona Kołczańska

Za Trójmiastem opóźnienie powoli rośnie. Jeszcze przed Iławą pasażerowie słyszą komunikat o sześciominutowym poślizgu, a miasto nad Jeziorakiem opuszczamy ostatecznie 11 minut później niż w rozkładzie.

Obsługa WARS-u roznosi pasażerom menu i zachęca do składania zamówień do stolika lub odwiedzenia osobiście wagonu restauracyjnego. Większość pasażerów stawia na kawę - czarna kosztuje 12 zł, cappuccino 15 zł. Za darmo, jak w każdym EIP, każdy otrzymuje 0,5 l wodę w butelce.

Pendolino do Zakopanego rusza z Gdyni Głównej
Pendolino do Zakopanego rusza z Gdyni Głównej © Iwona Kołaczańska

Tłumy tylko do Krakowa

Gdy dojeżdżamy do Warszawy, część pasażerów wysiada, ale ich miejsca są natychmiast zajmowane przez podróżnych, którzy wsiadają w stolicy. Zagaduję parę osób o cel podróży - trafiam tylko na osoby jadące do Krakowa. Zaciekawiona postanawiam sprawdzić, jak wygląda obłożenie pociągu na dalszej trasie. Faktycznie do Krakowa obłożenie jest pełne, a potem zwalnia się ponad połowa miejsc. Z rozmów wynika, że większość osób wraca do domu, a nie wyjeżdża, jak ja.

Opóźnienie pierwszego Pendolino wynosiło na trasie 11 min.
Opóźnienie pierwszego pendolino wynosiło na trasie 11 min. © Portal Pasażera

"W święta albo przed sylwestrem już pewnie nie ma miejsc" - myślę i z ciekawości sprawdzam także te terminy. To najgorętszy okres pod Tatrami, w pensjonatach zostało już niewiele wolnych miejsc, więc podobnie jest zawsze z pociągami. I tu czeka mnie wielkie zaskoczenie. Obłożenie ponad połowę tańszego IC Witkacy, który jedzie z Gdańska Głównego ponad 10 godz., jest owszem pełne, ale na pendolino można bez problemu kupić bilety. IC kosztuje 98 zł, a pendolino 225 zł. Przy biletach dla całej rodziny różnica jest niewątpliwie spora.

Odrywam się od strony Intercity, gdy przed Krakowem w pociągu następuje ożywienie - wszyscy wstają, sięgają po bagaże i ustawiają się w korytarzu - można pomyśleć, że to stacja końcowa. W moim wagonie podróżuje dosłownie kilka osób. Zostały dwie godziny do Zakopanego - przed Krakowem zgubiliśmy już całe opóźnienie i przyjedziemy na miejsce o czasie.

Pusty wagon Pendolino na odcinku Kraków-Zakopane
Pusty wagon pendolino na odcinku Kraków-Zakopane © Iwona Kołaczańska

Gdy o godz. 19:18 pendolino wjeżdża na zakopiański dworzec, na peronie nie ma ani kapeli góralskiej, ani powitalnego poczęstunku. Ale za to ku uciesze dzieci leży na nim jeszcze sporo śniegu.

Zdjęcia przed pociągiem i najmłodszy pasażer

Gdy zagaduję wysiadających, okazuje się, że wielu nie ma pojęcia, że jechało pierwszym rozkładowym pendolino do Zakopanego. - Jedziemy z Krakowa, nie wiedziałam, że to jakiś nowy pociąg. Wybraliśmy po prostu najszybszą opcję - mówi jedna z turystek.

Pendolino dotarł do Zakopanego o czasie
Pendolino dotarł do Zakopanego o czasie © Iwona Kołaczańska

Są jednak też tacy, co robią sobie zdjęcia przed pociągiem. Trzem starszym paniom dopisują humory i głośno się śmieją. - No i dojechałyśmy w to piękne miejsce. Jednak co pendolino, to pendolino. Pogadałyśmy, poczytałyśmy, podrzemałyśmy. Szybko zleciało - przekrzykują się.

Spotykam też rodzinę z Gdyni z dwójką małych dzieci, która skusiła się na wypad do Zakopanego właśnie ze względu na możliwość krótszej i bardziej komfortowej podróży. - W wózku jest najmłodszy pasażer pierwszego pendolino - śmieją się. - Ma tylko trzy miesiące - dodają. Opowiadają, że kiedyś w Zakopanem bywali co najmniej raz w roku, ale od trzech lat mieli przerwę, bo pojawiły się pociechy. - Z takim maluchem dużo łatwiej wybrać się pociągiem niż autem. 7 godzin nas zachęciło - przyznają. W Zakopanem zostają do środy i wracają popołudniowym Intercity. - Połączenie pendolino średnio nam pasowało, bo jest wcześnie rano. Jedziemy późniejszym Intercity, który, ciekawostka, w nowym rozkładzie jedzie tylko pięć minut dłużej niż pendolino. Może nie będzie tak komfortowo, ale damy radę - mówią.

Wspomniany Intercity Kaszub rusza z Zakopanego o godz. 13:50 i dojeżdża do Gdańska Głównego w 7 godz. i 9 min. Bilety w drugiej klasie zaczynają się od 171 zł. Ja za swój bilet na pendolino do Zakopanego zapłaciłam 190 zł, więc różnica w cenie nie jest duża.

Pamiątkowe zdjęcie pod pierwszym Pendolino
Pamiątkowe zdjęcie pod pierwszym Pendolino w Zakopanem © Iwona Kołczańska

Warto dodać, że w sezonie wakacyjnym z ekspresowych połączeń obsługiwanych przez pendolino będzie można korzystać na trasie od Zakopanego aż do Kołobrzegu, a także z Bielska-Białej do Ustki. Dzięki wydłużeniu relacji z Gdyni, podróżni z województwa śląskiego zyskają możliwość bezpośredniego przejazdu składem pendolino do popularnego kurortu.

Wybrane dla Ciebie
Polski kurort idzie jak burza. Od lat depcze po piętach Zakopanemu
Polski kurort idzie jak burza. Od lat depcze po piętach Zakopanemu
Zamknęli 22 biura turystyczne. Hit all inclusive ma dość
Zamknęli 22 biura turystyczne. Hit all inclusive ma dość
Gigantyczna inwestycja. Chcą być afrykańską potęgą
Gigantyczna inwestycja. Chcą być afrykańską potęgą
Koszmar na Kanarach. Nie mogą spuszczać wody w toalecie
Koszmar na Kanarach. Nie mogą spuszczać wody w toalecie
Nieodwracalne zmiany w Kotlinie Kłodzkiej. Wieś może znaleźć się pod wodą
Nieodwracalne zmiany w Kotlinie Kłodzkiej. Wieś może znaleźć się pod wodą
Tajemniczy symbol przy wybranych stacjach. Co oznacza?
Tajemniczy symbol przy wybranych stacjach. Co oznacza?
Jedno okno i wielka kłótnia. Był wściekły na współpasażera
Jedno okno i wielka kłótnia. Był wściekły na współpasażera
Sprzedaż biletów trwa. Górskie wycieczki już za 7 zł
Sprzedaż biletów trwa. Górskie wycieczki już za 7 zł
Nowość od Wizz Air. Kupujesz jeden bilet, a masz dwa miejsca
Nowość od Wizz Air. Kupujesz jeden bilet, a masz dwa miejsca
Historyczny sukces. "Odbudowaliśmy ruch, który zahamowała pandemia i wojna"
Historyczny sukces. "Odbudowaliśmy ruch, który zahamowała pandemia i wojna"
Rekordowy rok. "Zapisał się jako najlepszy w historii"
Rekordowy rok. "Zapisał się jako najlepszy w historii"
Tu jest jak w Alpach. Polski kurort nie ma sobie równych
Tu jest jak w Alpach. Polski kurort nie ma sobie równych
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥