Jednego dnia odwołali 3,5 tys. lotów. Co dalej z podróżami?
Konflikt na Bliskim Wschodzie skutkował gigantycznym zamieszaniem w branży turystycznej. Podróżni nie wiedzą, co zrobić z wyjazdami zaplanowanymi na najbliższy czas. Lecieć czy odwoływać? Odpowiedzi na te pytanie można znaleźć w powyższym wideo.
W związku z sobotnimi nalotami przeprowadzonymi na Iran przez Stany Zjednoczone i Izrael, a także późniejszymi odwetami skierowanymi przez Iran w kraje znad Zatoki Perskiej, turyści obawiają się o bezpieczeństwo swoich wyjazdów na Bliskim Wschodzie, zaplanowanych na najbliższe tygodnie.
Turyści nie wiedzą, co robić z wyjazdami
- Jeżeli wyjazd, miałby nastąpić w najbliższych godzinach lub dniach, oczywistym jest, że nie dojdzie do skutku - powiedział w programie "Newsroom WP" Paweł Kunz, ekspert branży turystycznej i redaktor naczelny w PanPodroznik.com. - Jeśli natomiast wyjazd miałby dojść do skutku za kilka tygodni to możemy wyjąć szklaną kulę i próbować zrobić predykcję przyszłości - dodał nasz rozmówca.
Sytuacja jest dynamiczna dlatego polskie placówki dyplomatyczne, znajdujące się w konkretnych krajach, a także Ministerstwo Spraw Zagranicznych, zachęca do stałego monitorowania oficjalnych komunikatów.
- Patrząc na to, w jaki sposób konflikty w ostatnich latach były rozwiązywane przez USA, także zbrojnie, możemy chyba myśleć o dniach albo tygodniach, a nie miesiącach. Może się okazać, że obostrzenia związane z zamkniętym niebem będą poluzowane. To spowoduje, że nasi rodacy, którzy planują pobyt w Tajlandii, Wietnamie i innych krajach azjatyckich, będą mogli tam polecieć z przesiadką w jednym z krajów arabskich - powiedział nasz rozmówca.