Kolejna linia podjęła decyzję. Loty na Bliski Wschód dalej zawieszone
British Airways przedłuża zawieszenie rejsów na Bliski Wschód i nie podaje daty powrotu do normalnego rozkładu. Decyzja o rejsach do Ammanu, Bahrajnu, Dohy, Dubaju i Tel Awiwu ma zapaść w marcu, a o kursach do Abu Zabi - w późniejszym terminie.
Od kiedy 28 lutego USA i Izrael zaatakowały Iran, a ten odpowiedział uderzeniami na niemal wszystkie kraje Bliskiego Wschodu, państwa regionu zamknęły lub ograniczyły ruch lotniczy. Rządy wielu krajów organizują loty ewakuacyjne, by sprowadzić swoich obywateli, którzy chcieliby wrócić z zagrożonych państw.
British Airways nie deklaruje daty powrotu na Bliski Wschód
British Airways po raz kolejny zmienia plany dotyczące połączeń na Bliski Wschód. Brytyjskie linie oficjalnie przekazały we wtorek 10 marca, że zawieszenie lotów do tego regionu świata zostaje utrzymane, a przewoźnik nie wskazuje konkretnego terminu, kiedy regularne rejsy znów pojawią się w siatce połączeń. Decyzja, dotycząca lotów do Ammanu, Bahrajnu, Dohy, Dubaju i Tel Awiwu, ma zapaść jeszcze w marcu. Według linii termin decyzji w sprawie lotów do stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich ma zostać określony później.
W komunikacie linii dodano, że wciąż są dostępne miejsca na loty ewakuacyjne ze stolicy Omanu, Maskatu.
Musisz pamiętać przed podróżą. Ekspert mówi, jak zadbać o bezpieczeństwo
Jak reagują inne linie lotnicze?
Na zmiany w ruchu lotniczym reagują także inne linie lotnicze. Nasz narodowy przewoźnik, Polskie Linie Lotnicze LOT, poinformował w poniedziałek 9 marca o odwołaniu połączeń do Dubaju i Tel Awiwu do 28 marca, a rejsy do Rijadu w Arabii Saudyjskiej wstrzymano do 16 marca.
Niektóre linie lotnicze, które mają swoje huby w regionie, jak Etihad i Emirates z ZEA oraz katarskie Qatar Airways, wznowiły już działalność, ale w ograniczonym zakresie.
Źródło: PAP