Kraj idzie jak burza. Na miejscu słońce i masa atrakcji. Wczasy od 800 zł
Z najnowszych danych Maltańskiego Urzędu Statystycznego wynika, że niewielki wyspiarski kraj będzie mógł wkrótce pochwalić się kolejnym rekordowym rokiem. Co ciekawe, wśród europejskich rynków przyjazdowych szczególnie wyróżnia się Polska, która już po trzech kwartałach przekroczyła liczbę turystów z całego roku 2024.
Malta to absolutny hit ostatnich lat. Trudno się temu dziwić. Dolecimy tam tanio i z wielu polskich lotnisk, a na miejscu czeka wszystko, czego turysta może zapragnąć - rajskie laguny, cuda natury, magiczne miasteczka i setki zabytków. Wszystko to na niewielkim obszarze, więc nie trzeba marnować czasu na dojazdy. Na dodatek jest to jeden z niewielu w Europie kierunków całorocznych. To przepis na sukces, który potwierdzają najnowsze dane Maltańskiego Urzędu Statystycznego.
Malta z kolejnym rekordem
Dane obejmują okres styczeń-wrzesień 2025 r., gdy Malta gościła ponad 3,075 mln turystów, co stanowi wzrost o 11,7 proc. w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej.
W pierwszych dziewięciu miesiącach br. Maltę odwiedziło 280 tys. turystów z Polski, co oznacza wzrost o 50 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Dla porównania - w całym 2024 r. liczba ta wyniosła 264 tys. Pod względem liczby przyjazdów z Europy, Polska znalazła się na trzecim miejscu, ustępując jedynie Wielkiej Brytanii (639 tys.) oraz Włochom (471,8 tys.), a wyprzedzając Francję (234,5 tys.) i Niemcy (193 tys.).
Nowy hit wśród Polaków. Tam słońce świeci ponad 360 dni w roku
W analizowanym okresie Polacy wydali na Malcie łącznie 218,32 mln euro, co również oznacza 50 proc. wzrostu rok do roku. Na dodatek Polska znalazła się tym samym w czołówce krajów o najwyższej dynamice wzrostu wydatków turystycznych na Malcie - wyższy wzrost odnotowano jedynie w przypadku rynku irlandzkiego.
Czytaj także: Najtańszy kierunek na zimę. Mniej niż 1000 zł za tydzień
- Rosnąca popularność Malty wśród Polaków wynika dziś z czegoś więcej niż tylko z dostępności bezpośrednich połączeń. Kluczowy jest efekt całoroczności - przyznaje John Mary Attard, regionalny dyrektor biura Maltańskiej Organizacji Turystycznej w Warszawie. - Malta skutecznie przyciąga polskich turystów dzięki ponad 300 słonecznym dniom w roku i łagodnej zimie, oferując tym samym ucieczkę od polskiej słoty. Do tego dochodzi niezwykła mieszanka: bogactwo kultury sięgającej ponad 7000 lat, krystalicznie czyste morze, malownicze krajobrazy, wyspiarski urok Gozo oraz wyśmienita kuchnia. Wszystko to tworzy kosmopolityczną atmosferę w otoczeniu spokoju, który daje położenie archipelagu. Trudno szukać innej destynacji, która łączyłaby tak wyjątkowe atuty - podkreśla.
Dyrektor biura Maltańskiej Organizacji Turystycznej prognozuje, że - jeżeli dynamika utrzyma się na takim poziomie, jak do tej pory - do końca bieżącego roku Maltę ma szansę odwiedzić prawie 4 mln zagranicznych gości, w tym 350 tys. gości z Polski.
Czytaj także: Malta ma powód do dumy. Kolejny skarb na liście UNESCO
Malta świetna także na city break
Marzena Buczkowska-German z Wakacje.pl uważa, że popularność Malty wśród Polaków ma jeszcze inne źródło.
- Polacy są coraz dojrzalszymi podróżnikami, a wielu z nich wybiera się w drogę nawet kilka razy do roku. Często pretekstem do wyjazdu są przedłużone weekendy czy święta, wówczas za cel wybieramy kierunki położone stosunkowo niedaleko od naszego kraju - tłumaczy. - Przykładem jest właśnie Malta, która już od kilku sezonów święci triumfy na polskim rynku turystyki zorganizowanej. Oferta jest bardzo szeroka i obejmuje wyloty z wielu lotnisk lokalnych, a dzięki dużej częstotliwości połączeń możliwe są wyjazdy na niestandardowy czas pobytu. To sprawia, że kierunek świetnie się sprawdza zarówno jako miejsce na city break, jak i dłuższe wakacje - tłumaczy.
Najdalej na południe wysunięte państwo w Europie obejmuje archipelag, który składa się z trzech głównych wysp oraz wielu mniejszych. Największą jest Malta, która stanowi prawie 80 proc. powierzchni kraju. Pozostałe to Gozo i Comino.
Malta poza sezonem letnim kusi także cenami. Najtańsze wyjazdy z biurem podróży znajdziemy już od 800 zł za osobę - w cenie przelot, transfery i tygodniowy pobyt w hotelu trzygwiazdkowym. Za all inclusive trzeba zapłacić min. 1000 zł więcej - oferty rozpoczynają się od 1800 zł.