Mało popularne miejsce, a tłumy jak w górach. "Duże zaskoczenie"
Nie trzeba jechać na południe Polski, aby wybrać się na narty. Szusować można nawet w centrum naszego kraju. Choć Góra Kamieńsk w Bełchatowie nie jest miejscem szczególnie popularnym, w piątek 20 lutego odwiedziły ją tłumy osób. - Byłyśmy pewne, że w takim mało znanym miejscu, jeszcze w czasie kiedy województwo łódzkie skończyło ferie, nie będzie ludzi. A na miejscu duże zaskoczenie - powiedziała w rozmowie z WP pani Martyna z Łodzi.
Góra Kamieńsk w Bełchatowie, oddalona ok. godzinę drogi samochodem od Łodzi, oferuje trzy trasy narciarskie i trzy rodzaje wyciągów - orczykowy, krzesełkowy oraz przenośnik taśmowy.
Ośrodek chwali się najdłuższą trasą narciarską w centrum kraju, która ma ponad 700 m. Różnica poziomów wynosi 123 m, dzięki czemu stok jest atrakcyjny zarówno dla początkujących, jak i bardziej zaawansowanych narciarzy.
Tłumy na stoku w centrum Polski
Choć ośrodek narciarski w centrum Polski nie jest w czołówce najpopularniejszych w kraju, odwiedza go wiele osób.
Kamera na stoku nagrała narciarzy. Zaskakujące, co zrobili
- Chciałyśmy wyskoczyć na jeden dzień na narty, blisko od domu. Byłyśmy pewne, że w takim mało znanym miejscu, jeszcze w czasie kiedy województwo łódzkie skończyło już ferie, nie będzie ludzi. A na miejscu duże zaskoczenie, bo tłumy były spore. Dodatkowo nie byłyśmy w weekend, tylko w piątek, a parking był cały zapełniony, aż nie było gdzie stanąć autem - relacjonuje w rozmowie z WP pani Martyna z Łodzi, która odwiedziła Górę Kamieńsk w piątek 20 lutego ok. południa.
Czytaj też: Brytyjka zachwycona feriami w Polsce. "Za takie pieniądze nie możemy pojechać nigdzie indziej"
Jak zaznacza, przed wejściem na wyciągi tworzyły się spore kolejki, w których trzeba było odczekać nawet ok. 15 minut. Na szczęście, dzięki szerokości stoku, na trasie tłum nie był odczuwalny i nie przeszkadzał w zimowej zabawie. - Jak ktoś mieszka w centrum i nie chce jechać kilka godzin w góry, to jest fajna alternatywa na wypad - podsumowała nasza rozmówczyni.
Cennik na stoku w Bełchatowie
Ceny ski passów nie są najwyższe. Dwugodzinny karnet dla osoby dorosłej kosztuje 60 zł, zaś ulgowy - 45 zł. Osoby dorosłe za 4 godziny zjazdów muszą zapłacić 100 zł, a ci, którym przysługuje ulga - 80 zł. Z kolei za 6 godzin odpowiednio 130 i 110 zł. Bilet całodniowy jest najmniej opłacalny i kosztuje 150 zł, a opcja dla narciarzy, który mają ulgi - 130 zł.
Na miejscu można także wypożyczyć niezbędny sprzęt. Pełen komplet narciarski, czyli narty powyżej długości 130 cm, wiązania, buty i kije na 2 godziny kosztuje 30 zł, a każda kolejna godzina to dodatkowe 6 zł. Zestaw można oczywiście wypożyczyć także na cały dzień. Taka opcja to wydatek 60 zł. Nieco mniej zapłacą osoby, które potrzebują nart krótszych niż 130 cm.