Najtańsze all inclusive na ferie. Te kraje nie mają sobie równych
Niewiele ponad tydzień pozostał do rozpoczęcia ferii - zimowy wypoczynek startuje w poniedziałek 19 stycznia dla uczniów z woj. mazowieckiego, pomorskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego. Sprawdzaliśmy już obłożenie w polskich kurortach, a teraz czas na ferie pod palmami. Dokąd najchętniej wybierają się Polacy i jakich cen muszą się spodziewać spóźnialscy, którzy wciąż nie mają rezerwacji?
Polacy coraz chętniej zamiast w góry jadą w czasie ferii nad morze i to najlepiej ciepłe. Ile kosztuje wyjazd pod palmy w trakcie przerwy od szkoły?
Ferie 2026 pod palmami
- Okres ferii zimowych to czas, kiedy Polacy faktycznie podróżują. Zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszą się wyjazdy do ciepłych krajów. Króluje Egipt, który jest liderem – klienci mogą polecieć do trzech regionów nad Morzem Czerwonym – Hurghady, Marsa Alam i Szarm el Szejk - mówi Marzena Buczkowska-German z Wakacje.pl. - Na drugim miejscu plasuje się Hiszpania, która rozumiana jest zarówno jako część lądowa kraju, jak i Wyspy Kanaryjskie. Pozycja trzecia należy do Malty - wylicza ekspertka.
Ci, którzy nie wykupili wakacji wcześniej, za te kierunki muszą teraz zapłacić dużo więcej niż standardowo. Tygodniowe wyjazdy all inclusive w terminie pierwszego turnusu ferii rozpoczynają się od 2600 zł od osoby, ale jeśli zależy nam na hotelu z bardzo dobrymi opiniami (min. 8/10), musimy się przygotować na kwotę przynajmniej 3100 zł za osobę.
Tam nie docierają tłumy. "Ludzie są ciekawi turystów"
Wyjazdy all inclusive na Costa Blanca w Hiszpanii zarezerwujemy od 2300 zł, a na Kanarach od 3500 zł. All inclusive na Malcie rozpoczyna się od ok. 2 tys. zł.
Najtańsze all inclusive na ferie
Dokąd polecimy podczas ferii najtaniej? Dwa kraje nie mają sobie równych pod tym względem. Najkorzystniejsze cenowo oferty znajdziemy wśród wyjazdów do Tunezji i Turcji - za tygodniowe wczasy w obu tych krajach zapłacimy od 1800 zł. Warto dodać, że oba słyną z all inclusive na świetnym poziomie.
- To, co zwraca uwagę w ostatnich latach, to rozłożenie zainteresowania nie tylko między kierunki typowo zimowe i letnie - egzotyczne, ale też takie, w których pogoda przypomina polską wiosnę. Jednym z nich jest właśnie Turcja, gdzie o tej porze roku przede wszystkim zwiedzamy, uprawiamy turystykę aktywną, korzystamy z programów spa and wellness - mówi Marzena Buczkowska-German. - Do podróży zachęcają atrakcyjne ceny - w tym czasie chętnie jeździmy do luksusowych hoteli, które w szczycie sezonu letniego są dużo droższe. Jest to więc okazja do zaznania luksusu przy niższych wydatkach - wyjaśnia.
Z kolei Tunezja zimą jest według ekspertki szczególnie interesująca dla osób, które chcą odkryć kulturę arabską, ale też antyczną. - Nie wszyscy bowiem wiedzą, że Tunezja była częścią Imperium Rzymskiego. Miejsca takie jak amfiteatr w El Dżem są tego najlepszym przykładem. Warto też wybrać się na wycieczkę na Saharę - radzi Buczkowska-German.
W tym tygodniu na tunezyjskiej Djerbie temperatury w dzień wahają się od 16 do 19 st. C. Można się także rozkoszować pełnym słońcem, więc odczuwalna temperatura jest wyższa.
Czytaj także: Wakacje w Tunezji. Tego nie rób pod żadnym pozorem
Egzotyka w dobrej cenie
Kto jednak marzy o wysokich temperaturach i prawdziwej egzotyce, także znajdzie coś dla siebie. Wybór kierunków jest ogromny - od Zanzibaru z turkusową wodą, przez fascynujący Meksyk po kuszącą Tajlandię. Rozstrzał cenowy też jest spory - za najdroższe oferty na Mauritiusie zapłacimy nawet 10 tys. za osobę. A gdzie jest najtaniej?
- Jeśli szukamy bardziej letniej aury, a jednocześnie zależy nam na atrakcyjnych cenach, przejrzyjmy oferty do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i na Sri Lankę - radzi Marzena Buczkowska-German. Oba kraje łączą w sobie opcje dla miłośników zwiedzenia i odkrywania innych kultur z wypoczynkiem na plaży - wyjaśnia.
Ekspertka wskazuje, że Emiraty sprawdzają się w opcji kilkudniowych wypadów dzięki szerokiej siatce połączeń z wielu lotnisk w Polsce i stosunkowo niedługiemu lotowi, który trwa niecałe sześć godzin. Z kolei Sri Lanka to wyjazd na co najmniej siedem dni, choć z uwagi na odległość, częściej wybierane są opcje dłuższe.
- Tamtejsze plaże nieodmienne zachwycają turystów, którzy korzystają z odcinków położonych przy hotelach. Zazwyczaj goście z Polski mieszkają w obiektach cztero- i pięciogwiazdkowych, ale poza czystym wypoczynkiem nad oceanem mają do dyspozycji wycieczki fakultatywne, w czasie których poznają tamtejsze świątynie oraz niesamowitą przyrodę - wyjaśnia Buczkowska-German.
Oferty all inclusive do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i na Sri Lankę rozpoczynają się od 5 tys. zł za osobę. W Dubaju jest obecnie ok. 24 st. C, a na Sri Lance ok. 30 st. C.