Narciarze narzekają. "Więcej stania, niż jeżdżenia"
Ferie w pełni, co widać na górskich stokach narciarskich, m.in. tych w Białce Tatrzańskiej. Takie tłumy, choć z pewnością cieszą przedsiębiorców i górali, nie podobają się turystom. - Średnia przyjemność, może przyjadę po feriach - powiedział jeden z narciarzy.
Pierwszy turnus ferii dobiega końća. Widać, że turyści z Polski korzystają z zimowej aury i chętnie w tym czasie wybierają się w góry, aby szusować na stokach. Te pękają w szwach.
Tłumy na stokach
Białe szaleństwo przyciągnęło na stoki tłumy narciarzy i snowboardzistów. Przez to powstają gigantyczne kolejki, zarówno do kas biletowych, aby kupić skipassy, jak i później na wyciągi narciarskie. - Kolejki są zbyt duże, nie podoba mi się i rezygnuję z jazdy - powiedział w rozmowie z WP jeden z narciarzy, spotkany na stoku w Białce Tatrzańskiej. - Więcej stania, niż jeżdżenia - podsumował mężczyzna.
Szansą na mniejszy tłok jest okres po feriach zimowych, czyli dopiero w marcu.