Oszuści mają żniwa. Tak okradają pasażerów
Skomplikowaną dla turystów sytuację na Bliskim Wschodzie postanowili wykorzystać oszuści. Wykorzystują oni chaos na lotniskach, by podszywać się pod linie lotnicze i kraść dane pasażerów.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawiła, że dziesiątki tysięcy turystów szukają lotów powrotnych do swoich krajów. By je znaleźć, nierzadko korzystają z infolinii linii lotniczych. Okazuje się, że i tam czyha niebezpieczeństwo.
Podszywają się pod pracowników linii lotniczych
Eksperci ds. bezpieczeństwa alarmują – w mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej oszustów podszywających się pod konta wsparcia przewoźników. Ich celem jest wyłudzenie danych osobowych pasażerów, którzy już i tak znajdują się w trudnej sytuacji.
W miarę jak napięcia w regionie rosną, turystom łatwo ulec presji i zaufać niewłaściwym źródłom informacji. Oszuści podszywają się pod oficjalne profile linii lotniczych, kontaktując się bezpośrednio z pasażerami i prosząc o dane takie jak imię, nazwisko, adres e-mail czy numer telefonu.
Emirates ostrzegają: "Uważaj na konta podszywające się pod nasze. Jedynymi autoryzowanymi profilami są @emirates i @emiratessupport, oznaczone złotym znaczkiem. Zawsze sprawdzaj, zanim odpowiesz, i nie klikaj w linki przesłane przez inne konta". Z kolei Qatar Airways przypomina: "Nie prosimy o hasła, kody OTP, dane bankowe ani inne wrażliwe informacje przez media społecznościowe. Korzystaj wyłącznie z naszych zweryfikowanych kanałów: qatarairways.com lub aplikacji Qatar Airways".
Podróżni powinni zwracać uwagę na szczegóły – fałszywe konta często mają nazwy podobne do oficjalnych i wyglądają wiarygodnie. Jeśli konto samo inicjuje kontakt, warto zachować szczególną ostrożność i w razie wątpliwości kontaktować się bezpośrednio z linią lotniczą przez jej oficjalną stronę internetową.
Bliski Wschód: zakłócenia w podróżach i ewakuacje
Wiele lotów zostało odwołanych lub zawieszonych po atakach rakietowych i dronów-samobójców w wyniku eskalacji konfliktu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi oraz Izraelem.
Eksperci zalecają podróżnym: korzystanie wyłącznie z oficjalnych kanałów przewoźników, sprawdzanie weryfikacji kont na platformach społecznościowych (niebieski, złoty lub szary znaczek), nieudostępnianie haseł, kodów OTP ani danych bankowych, a w razie wątpliwości kontaktować się bezpośrednio przez oficjalną stronę linii.
Czytaj też: Polka organizuje nietypowy rajd po Afryce. "Myślałam, że nie ma takich szaleńców jak ja"
Bliski Wschód, mimo swojej fascynującej kultury i historii, w tym okresie wymaga od turystów podwójnej ostrożności – zarówno w podróży, jak i w świecie cyfrowym. Świadome korzystanie z oficjalnych kanałów informacji i zdrowy sceptycyzm wobec nieznanych kont mogą uchronić przed utratą danych osobowych i dodatkowymi problemami podczas wyjazdu.
Źródło: DailyMail Travel