Ostrzeżenia dla turystów. Wracają z wysp zakażeni bakterią
Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego ostrzega turystów przed podróżami na Wyspy Zielonego Przylądka. Wszystko z powodu serii zachorowań u osób wracających z urlopów z tego miejsca. Zwiększoną liczbę zakażeń bakterią Shigella obserwuje się już od października minionego roku. Teraz pojawiły się nowe ostrzeżenia.
Sytuacja na Wyspach Zielonego Przylądka ponownie zwraca uwagę podmiotów, zajmujących się ochroną zdrowia. Według UK Health Security Agency (UKHSA) od 1 października 2025 r. zidentyfikowano aż 118 przypadków bakterii Shigelli i 43 salmonelli u turystów z Wielkiej Brytanii wracających z Capo Verde.
Choć większość z zakażonych osób wraca do pełnego zdrowia w czasie od ok. jednego do czterech tygodni, niestety sześciu Brytyjczyków zmarło w wyniku powikłań po przebytych chorobach. Rodziny zmarłych prowadzą sprawy przeciwko touroperatorowi TUI. W odpowiedzi firma prowadzi dochodzenie i nie komentuje stanu sprawy w ramach trwających postępowań prawnych.
To jednak niejedyny problem tourportera. Innych ok. 300 turystów, domaga się odszkodowania, twierdząc, że po pobycie w 2022 r. w 5-gwiazdkowym hotelu na wyspach pojawiły się u nich poważne infekcje żołądkowe. Turyści twierdzą, że choroby były spowodowane takimi problemami jak niewłaściwie przygotowane jedzenie, niehigieniczne warunki kąpielowe oraz karaluchy pojawiajace się w hotelu.
Bakteria szaleje na turystycznych wyspach
O problemie zrobiło się szczególnie głośno w lutym, czyli w czasie, kiedy Wyspy Zielonego Przylądka są chętnie wybieranym przez Brytyjczyków kierunkiem. W czasie ferii zimowych, przyjemny i słoneczny klimat zachęca do wyjazdów także polskich podróżnych.
Najpopularniejszy egzotyczny kierunek. "Miejsce bardzo zróżnicowane"
Jak donosi BBC, najwięcej przypadków zakażeń odnotowano w rejonach Santa Maria na wyspie Sal oraz Boa Vista, co sugeruje lokalne skupienie źródeł zakażeń. Santa Maria to kurort na wyspie Sal, a Boa Vista znajduje się na wschodnim krańcu archipelagu.
Rząd Cabo Verde w oświadczeniu podkreślił, że system ochrony zdrowia działa w sposób aktywny i skoordynowany. Eksperci z brytyjskich uczelni, w tym London School of Hygiene&Tropical Medicine, zwracają uwagę, że pojawianie się bakterii Shigelli nie jest rzadkością w zatłoczonych obiektach hotelowych, a bufetowy sposób serwowania posiłków może sprzyjać transmisji bakterii.
Groźne bakterie
Shigella i salmonella to bakterie jelitowe, które wywołują biegunki (czasem krwiste), gorączkę i skurcze brzucha. Ryzyko jest szczególnie wysokie u dzieci, osób starszych, kobiet w ciąży oraz osób z osłabionym układem immunologicznym i chorobami przewlekłymi. Bakterie rozprzestrzeniają się poprzez kontakt ze skażonym kałem, zanieczyszczonymi rękami, żywnością, przedmiotami lub powierzchniami.
W związku z tym eksperci apelują o dbanie o proste, codzienne nawyki, takie jak mycie rąk wodą z mydłem po skorzystaniu z toalety, zmianie pieluch dzieciom oraz zawsze przed jedzeniem. Nakłaniają także do używania żelu antybakteryjnego, szczególnie gdy dostęp do wody jest ograniczony.
Źródło: BBC