Pekin przedolimpijski

Nie ma jednego Pekinu. Pekinów są dziesiątki, jeżeli nie setki. Pekin jest chiński, jest i amerykański, jest rosyjski i koreański. Jest brudny i czysty. Ładny i brzydki. Pachnący i cuchnący na kilometry. Ale teraz przede wszystkim Pekin jest przedolimpijski.

1 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Nie ma jednego Pekinu. Pekinów są dziesiątki, jeżeli nie setki. Pekin jest chiński, jest i amerykański, jest rosyjski i koreański. Jest brudny i czysty. Ładny i brzydki. Pachnący i cuchnący na kilometry. Ale teraz przede wszystkim Pekin jest przedolimpijski.

2 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

To bodaj najpopularniejsza atrakcja Turystyczna Pekinu. Zakazane Miasto jest największym i najlepiej zachowanym kompleksem historycznym w całych Chinach.

3 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Wyżej, więcej, szybciejR30;

4 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Nowe wkracza wszędzie. Tu zza płotu R11; olimpijskie Ptasie Gniazdo.

5 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Jedziesz taksówką, a kierowca stara się zagadać po angielsku. Chce się popisać wiedzą uzyskaną na obowiązkowych kursach angielskiego dla taksówkarzy. Jedziesz i dziwisz się. To jest Pekin? Stolica komunistycznego kraju? W życiu!

6 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Jak stare nie odejdzie, to nowe nie przyjdzie.

7 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Jak stare nie odejdzie, to nowe nie przyjdzie.

8 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

1200 nowych samochodów dziennie. 17 milionów mieszkańców. 400-letnie zabytki wyburzone w kilka dni. 198 kilometrów nowych tras metra. 25 miliardów zasadzonych drzew. Witamy w Pekinie 2008 tuż przed letnimi igrzyskami.

9 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Z siedemnastu milionów mieszkańców R22;podziemnym smokiemR21; podróżuje codziennie trzy miliony.

10 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Pekin to gigantyczne miasto, a może raczej kilka czy kilkanaście miast w jednym wielkim konglomeracie, zamieszkane przez siedemnaście milionów ludzi. Mapa Pekinu zmienia się co dwa tygodnie.

11 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Piosenkarka Katie Melua chyba nigdy nie była w Pekinie, bo wcale nie ma tu dziewięciu milionów rowerów jak w tekście jej słynnej piosenki. Jest ich tu R22;tylkoR21; dwa miliony i liczba ta z dnia na dzień spada, bo ścieżki rowerowe stają się coraz węższe. Ich miejsce zajmują drogi szybkiego ruchu dla samochodów. I to jakich! Przekonasz się o tym już w drodze z lotniska. I to jakiego! Największego na świecie, zaprojektowanego przez sir Normana Fostera specjalnie z okazji igrzysk.

12 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Wysepka przeszłości.

13 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Środek topograficzny pozostaje niezmienny R11; to oczywiście plac Tiananmen. A poza tym to w zasadzie każda dzielnica ma swoje własne centrum. Jednak nie jest łatwo się tu zgubić. Większość ulic osadzona jest symetrycznie na planie kwadratów R11; północ-południe-wschód-zachód.

14 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Kto był tu wcześniej i przyjeżdża teraz R11; nie poznaje miasta. Pekin zmienia się z dnia na dzień, jak żadne inne miejsce na świecie. R22;Jiude bu xi, xinde bu laiR21; R11; R22;jak stare nie odejdzie, to nowe nie przyjdzieR21; R11; brzmi stare chińskie powiedzenie i zgodnie z nim co chwilę coś się burzy, by zaraz wybudować coś nowego.

15 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Północna Stolica aspiruje do grona najnowocześniejszych metropolii naszego globu. Tak, te wszystkie strzeliste wieżowce, nowoczesne centra handlowe, ogromne osiedla R11; to wszystko zapiera dech w piersiach, a zbudowane zostało zaledwie kilka lat temu.

16 z 16Pekin przedolimpijski

Obraz
© Jan Żdżarski/Poznaj Świat

Nie każdemu Pekin podoba się od razu. Niektórym nie spodoba się nigdy R11; a i tak każdy chce tam wracać. To magiczne miejsce. Chociaż bywa bardzo uciążliwe. Smog R11; to często pierwszy słowo, które wypowiadamy tuż po wylądowaniu. Rząd co prawda coraz skuteczniej walczy z rosnącym stężeniem siarki w powietrzu, ale i tak widok miasta osnutego gryzącą w oczy, gęstą jak mleko mgłą nie należy do rzadkości.

Wybrane dla Ciebie