Poszedł z psem na spacer. Nie spodziewał się, że zwierzę trafi na taki okaz
Podczas spaceru po plaży w hrabstwie Ocean w New Jersey pies o imieniu Charlie przyniósł właścicielowi kość. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że muzealnicy ustalili później, czym naprawdę jest znalezisko. Otóż to fragment kości udowej starożytnego morsa sprzed co najmniej 10 tys. lat.
Mieszkaniec hrabstwa Ocean Matt Gregg wybrał się z psem na spacer po miejscowej plaży. W pewnym momencie zwierzę pojawiło się z dużą kością w pysku. Właściciel przyznał, że jego pupil często coś znajduje, ale tym razem znalezisko od razu zwróciło jego uwagę przez nietypowy kształt.
Pies znalazł kość, mającą minimum 10 tys. lat
Gregg pokazał kość swojemu ośmioletniemu synowi, który interesuje się dinozaurami. Chłopiec chciał dowiedzieć się, do jakiego zwierzęcia należała. Ojciec pomógł mu przygotować wiadomość mailową do Parku i Muzeum Skamieniałości w hrabstwie Gloucester z prośbą o identyfikację znaleziska.
Naukowcy z placówki zaprosili rodzinę do siebie, by mogli obejrzeć znalezisko z bliska. Podczas pierwszych oględzin pojawiły się pewnie przypuszczenia, jednak dopiero po dokładniejszej analizie eksperci ustalili, że to kość udowa starożytnego morsa licząca co najmniej 10 tys. lat.
Ulubione kierunki Polaków. "Samoloty latają pełne"
Dr Zachary Boles, zastępca kustosza Parku i Muzeum Skamieniałości, ocenił, że kość jest zachowana w bardzo dobrym stanie. Tłumaczył też, że w okresie epoki lodowcowej oraz następujących po niej ociepleń zwierzęta, takie jak morsy, poszerzały zasięg występowania, co mogło doprowadzić je także w okolice dzisiejszego New Jersey.
Wszyscy będą mogli zobaczyć
Znalezisko z plaży w hrabstwie Ocean trafiło na ekspozycję muzealną. Dzięki temu turyści i mieszkańcy regionu mogą oglądać kość, która jest przykładem tego, jak zmiany klimatu w odległej przeszłości wpływały na rozmieszczenie gatunków zwierząt.
Źródło: newyork.news12.com