Wakacje z prezydentem, czyli niespodziewane spotkanie w środku lasu
O tym, że na poczucie humoru fortuny zawsze można liczyć wiem nie od dziś. Mimo to nadal potrafi mnie zaskoczyć. I to spektakularnie. Co zdarzyło się tym razem? Spotkanie z prezydentem na leśnej ścieżce w środku Borów Tucholskich, gdzie uciekłam od wszystkiego - począwszy od wiecznie domagających się żywienia kotów, a skończywszy na wiadomościach i polityce.