Samolot musiał zawrócić. Wszystko przez awanturę na pokładzie
Samolot, lecący z kontynentalnej Hiszpanii na kanaryjską Teneryfę, musiał zmienić trasę i wylądować na sąsiedniej wyspie po tym, jak wśród kilku pasażerów wybuchła ostra kłótnia na pokładzie.
5 marca największa hiszpańska linia lotnicza Vueling o numerze VY3276 obsługiwała lot z Malagi do Teneryfy Północnej. Jednak załoga będąc już w pobliżu Wysp Kanaryjskich poprosiła kontrolerów ruchu lotniczego o awaryjne pilne przekierowanie na najbliższe lotnisko Lanzarote.
Podróżni zakłócali porządek lotu
Powodem awaryjnego lądowania było sześciu pasażerów, którzy zakłócali spokój podczas lotu. Obsługa nie mogła ich uspokoić. Nie reagowali też na jakiekolwiek polecenia, a sytuacja stawała się z każdą chwilą coraz bardziej niebezpieczna, także dla pozostałych osób na pokładzie.
Musisz pamiętać przed podróżą. Ekspert mówi, jak zadbać o bezpieczeństwo
Według hiszpańskiej agencji żeglugi powietrznej ENAIRE, pilot poprosił o obecność policji na pasie startowym po lądowaniu ze względu na agresywne zachowanie osób biorących udział w tym zdarzeniu.
Na niesfornych pasażerów na lotnisku na Lanzarote czekała policja
Samolot bezpiecznie wylądował na Lanzarote bez dalszych incydentów, a władze lotniska we współpracy z policją przyjęły samolot po przylocie. Awanturnicy zostali wyprowadzeni przez funkcjonariuszy i zatrzymani do wyjaśnienia.
Dopiero po uspokojeniu sytuacji na pokładzie samolot z turystami mógł polecieć do miejsca docelowego - na największą wyspę archipelagu kanaryjskiego, czyli na Teneryfę.