Samoloty pełne Polaków. Kto wybrał ten termin, już wygrał
Polacy kochają Maltę, a że kochają też piłkę nożną, to wielu postanowiło wybrać się na wyspę właśnie teraz. W poniedziałek nasze reprezentacje zagrają tam mecz eliminacyjny do Mistrzostw Świata. - Kibice coraz częściej łączą pasję do sportu z podróżowaniem i odkrywaniem nowych miejsc - mówi Marcin Starkowski, ekspert internetowego biura podróży eSky.pl.
Nie ma lepszego miasta na połączenie wypoczynku i sportowych emocji niż najmniejsza stolica Europy. Valletta zachwyca bowiem na każdym kroku, a pogoda na wyspie o tej porze roku jest idealna do wypoczynku i zwiedzania. Nie ma się co dziwić, że wielu Polaków zdecydowało się polecieć na Maltę właśnie teraz.
Biało-czerwone trybuny
Mecz Polski i Malty odbędzie się w poniedziałek o godz. 20.45 na stadionie w Ta' Qali, ok. 12 km od Valletty. Wielu Polaków już od kilku dni czeka w stolicy, inni dotrą przed meczem, bo loty z Polski na tę wyspę na Morzu Śródziemnym odbywają się codziennie, a samoloty są pełne.
- Mecze reprezentacji Polski przyciągają tysiące fanów niezależnie od tego, w jakiej formie aktualnie są piłkarze, ale też gdzie grają Biało-Czerwoni. Tym razem kibice mają niepowtarzalną okazję, by połączyć piłkarskie emocje ze śródziemnomorską aurą - przyznaje Marcin Starkowski, ekspert internetowego biura podróży eSky.pl. - Malta – słoneczna, gościnna i tętniąca życiem wyspa – to nie tylko popularny kierunek wakacyjny, ale i idealne miejsce na taki jesienny city break w klimacie sportowej przygody. Walka o awans na Mistrzostwa Świata w tak wyjątkowej scenerii to okazja, by przeżyć mecz w atmosferze południowego luzu, w otoczeniu błękitnego morza, zabytków i lokalnej kuchni, która po spotkaniu może smakować jeszcze lepiej.
Europejska wyspa idealna na jesień. Na miejscu tłumy Polaków
Niezależnie więc od wyniku, ci, którzy zdecydowali się na wypad na Maltę z powodu meczu, już wygrali. Można tam zobaczyć mnóstwo klimatycznych miejsc, odwiedzić wspaniałe restauracje, a nawet wykąpać się w morzu. Temperatura w nadchodzącym tygodniu ma sięgać nawet 25 st. C.
- Mecz Polska-Malta to zdecydowanie duże wydarzenie, a bilety rozchodzą się jak świeże bułeczki. Maltańczycy są wielkimi fanami piłki nożnej i stadion na pewno będzie wypełniony po brzegi - tak Maltańczykami, jak i Polakami. Z racji tego, że oba kraje mają takie same kolory na flagach - będzie bardzo biało-czerwono - zauważa Karolina Miller, która od ponad ośmiu lat mieszka na Malcie i wraz z Piotrem Andruszko prowadzi bloga Rudeiczarne.pl.
Jak oboje podkreślają, zainteresowanie Maltą właśnie teraz jest wyjątkowo duże.
- Dostaliśmy też mnóstwo wiadomości od naszych obserwatorów - polskich turystów, że wybierali termin swoich wakacji na Malcie właśnie pod ten mecz, więc Polska część trybun będzie złożona nie tylko z maltańskiej Polonii, ale także turystów-fanów piłki nożnej - dodaje Piotr Andruszko.
Gigantyczne zainteresowanie Maltą
Z danych eSky.pl wynika, że w weekend poprzedzający mecz ponad 20 proc. wszystkich rezerwacji to właśnie podróże na Maltę.
- Co ważne, na Maltę odnotowujemy blisko trzy razy więcej rezerwacji niż w tych samych dniach w 2024 r. - dodaje Starkowski. - To pokazuje, że kibice coraz częściej łączą pasję do sportu z podróżowaniem i odkrywaniem nowych miejsc.
W tych dniach, zahaczających o meczowy poniedziałek, turyści najczęściej rezerwują podróż dla dwóch osób, na cztery dni. Koszt takiego wyjazdu (lot+hotel) rozpoczyna się już od 1209 zł od osoby.
Polonia na stadionie
Poza przyjezdnymi, na stadionie nie zabraknie też Polaków mieszkających na Malcie. Wśród nich będzie Kamil Willinsky. Jak mówi, piłka nożna na wyspie jest bardzo lubiana, więc mecze reprezentacji przyciągają tłumy.
- W dniu meczu czuć będzie ciekawość i emocje - ludzie spotkają się w pubach, a wielu wybiera się też na stadion, bo to duże wydarzenie jak na tutejsze realia - opowiada. - Zawsze miło, gdy nasi przylatują na Maltę. Każdy mecz reprezentacji to, jak wiemy, duże emocje i oczekiwania. Mimo że Malta nie jest piłkarską potęgą, jej kibice są bardzo serdeczni i lubią takie międzynarodowe momenty - to bardziej święto niż rywalizacja, choć na pewno marzą o zwycięstwie. Ja oczywiście kibicuję naszym, ale najważniejsze, żeby mecz był po prostu dobry.
Co ciekawe, piłkarzy na stadion mają wyprowadzać dzieci z Polskiej Szkoły przy Ambasadzie RP. - To duże wyróżnienie i wielkie przeżycie dla dzieciaków, które często pochodzą z rodzin polsko-maltańskich - dodaje Karolina Miller. - Mieliśmy ostatnio okazję rozmawiać z synem naszych polsko-maltańskich przyjaciół o tej kwestii. Odpowiadając na nasze pytanie, kogo chciałby wyprowadzić, powiedział, że będzie szczęśliwy bez względu na to, czy będzie to polski, czy maltański team, bo oba są jego i mocno im kibicuje. A do tego obie drużyny mają biały i czerwony kolor za swój narodowy - mocno nas to wzruszyło.
Autorzy bloga o Malcie nie będą mieli szansy tym razem pojawić się na meczu, bo są w podróży, ale będą kibicować obu drużynom.
- Jesteśmy pewni, że będzie to fantastyczne wydarzenie, a atmosfera upłynie w iście maltańskim stylu - pełna uśmiechu i zabawy - dodaje Piotr Andruszko. - Mieliśmy już kilka razy okazję podziwiać np. wybory parlamentarne, kiedy cała Malta - bez względu na swoje polityczne upodobania - świętuje i po prostu cieszy się. Maltańczycy wiedzą jak świętować.