Śmierć przy wodospadzie. Chciał zrobić zdjęcie z dziewczyną. Poślizgnął się i spadł
Na rajskiej wyspie Koh Samui doszło do tragicznego wypadku. 22-letni Francuz robił zdjęcia przy wodospadzie Na Muang, gdy stracił równowagę i spadł na skały. Mężczyzny nie udało się uratować.
Do wypadku doszło 5 stycznia br. Alexis Vergos wybrał się z dziewczyną nad wodospad Na Muang. Podczas fotografowania na śliskich skałach stracił równowagę i spadł. Jego partnerka również się poślizgnęła, ale zdołała chwycić gałąź i uratować się przed upadkiem.
Koszmarny wypadek na rajskiej wyspie
Kobieta wezwała służby i zeszła na dół wodospadu. Akcja ratunkowa, w którą zaangażowali się lokalni ochotnicy, trwała ok. trzy godziny. Ratownicy, używając sprzętu do wspinaczki, dotarli do ciała, które utknęło między głazami.
- Turysta i jego partnerka przybyli na Koh Samui w niedzielę. Robił zdjęcia przy wodospadzie, gdy się poślizgnął, wpadł do wody i uderzył o skały, ginąc na miejscu. Jego partnerka zawiadomiła policję. Jest w głębokim szoku - przekazał policjant Chayut Tulachotikul z komendy na Koh Samui, cytowany przez "The Mirror".
Opowiada, jak wygląda sylwester w Tajlandii. "W wielu miejscach na świecie taka zabawa na pewno nie byłaby możliwa"
"Thai Examiner" podaje, że to piąty zagraniczny turysta, który zginął w tym miejscu po upadku z klifu. Wodospad uchodzi za popularny punkt na zdjęcia, co niestety wiąże się z licznymi wypadkami.
W ubiegłym roku 21-letni Brytyjczyk, Liam Gibson, doznał poważnych obrażeń czaszki i uda po upadku, do którego doszło także podczas robienia zdjęć. W 2019 r. zginął 33-letni Francuz, Bastien Palmier, który – według znajomych – zignorował ostrzeżenia i przeszedł za linę, aby wykonać selfie. W tym samym roku życie stracił 26-letni Hiszpan David Rocamundi Conesa.
Naczelnik dystryktu Koh Samui Amorn Chumchuay zapowiedział wzmocnienie zabezpieczeń: - Dodatkowe tablice ostrzegawcze po tajsku i angielsku wiszą od kilku miesięcy. Większość turystów się do nich stosowała. Teraz rozważamy ogrodzenia i ograniczenie dostępu do miejsc wysokiego ryzyka - powiedział.
Źródło: Daily Mail