Sterea Hellas - Grecja Środkowa

Na pierwszy rzut oka ten pas ziemi, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Dopiero kiedy zainteresujemy się jego bogactwami, zauważymy, że Grecja Środkowa zasługuje, aby stać się jednym z centralnych punktów podróży do tego kraju.

Obraz

Na pierwszy rzut oka ten pas ziemi, stanowiący odrębną jednostkę administracyjną, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Dopiero kiedy zainteresujemy się jego bogactwami, zauważymy, że Grecja Środkowa (Sterea Hellas) zasługuje, aby stać się jednym z centralnych punktów podróży do tego kraju. To właśnie w Grecji Środkowej będziemy mieli okazję postawić stopę na ziemi delfickiej - centrum antycznego świata. Tu poczujemy tchnienie muz na wzgórzach Parnasu i natrafimy na ślady lorda Byrona oraz pierwszych bojowników walczących o wolną Grecję...

Wiele szlaków prowadzi do Delf, ale warto zboczyć z drogi, aby obejrzeć klasztor Ossios Loukas, zbiory Muzeum Archeologicznego w Tebach czy miejsce bitwy pod Termopilami. Amatorzy dzikich ścieżek powinni udać się na Eubeę pełną malutkich wiosek i uroczych plaż. W Nafpaktos z kolei można spędzić spokojne popołudnie w cieniu drzew, podziwiając Zatokę Koryncką. Krótko mówiąc, warto zatrzymać się w tym uroczym regionie na dłużej. Oznaczający stały ląd przymiotnik Sterea pojawił się w nazwie Sterea Hellas dopiero w 1821 r. Obszar ten charakteryzuje się różnorodnością klimatu - od suchego w górach, po umiarkowany na wybrzeżach - i związaną z tym różnorodną roślinnością. Strome zbocza gór pokryte zielonymi lasami, poprzecinane krystalicznie czystymi strumyczkami, przechodzą w spokojne równiny z porozrzucanymi gdzieniegdzie jeziorami.

Koniecznie trzeba zobaczyć
Wyjątkowe: Delfy z wyrocznią Apollina, Muzeum Archeologiczne w Tebach, Muzeum Archeologiczne i dom z mozaikami w Eretrii.
Ważne: Muzeum w Missolungi, muzeum w Chalkis.
Obiekty religijne: Klasztor Ossios Loukas.
Nastrojowe miejsca: Małe wioski na Eubei (Karistos, Kimi), port w Nafpaktos, Arahowa u podnóża góry Parnas...

Obraz

Wybrzeże zachodnie
Być może w tej części Grecji Środkowej będziemy jedynie przejazdem w drodze do Epiru. Radzimy zatem zatrzymać się, aby obejrzeć cuda, jakich nie zobaczymy gdzie indziej: Nafpaktos z jego niepowtarzalną atmosferą, Missolungi, gdzie walczył lord Byron, miasteczko Amfilohia, w którym powietrze jest niezwykle czyste.

Obraz

Delfi (Delfy)
178 km od Aten, 116 km od Patras. Delfy, niejako zawieszone nad głębokim wąwozem Pleistos, w półkolu uformowanym przez dwa wysokie zbocza Fedriadów, kryją się w cieniu górskiego masywu Kirphis. W Delfach świeci słońce Apollina, a jego blask promieniuje z tego centrum starożytnego świata. Delfijska wyrocznia kształtowała w starożytności historię całego greckiego terytorium albo przynajmniej służyła jako pretekst przywódcom wielkich miast do podejmowania radykalnych decyzji. Jej stawa sięgała nawet poza granice Hellady. Dzisiejsze Delfy różnią się oczywiście od Delf starożytnych: 30 hoteli stojących w nieprzerwanym szeregu i przypominających gigantyczny szaszłyk, 500 kwater, a zwłaszcza autokary i tysiące turystów rocznie.

Wycieczki organizowane są tu od samego świtu, co powoduje, że w hotelach już wcześnie rano jest duże zamieszanie. Krótko mówiąc, do Delf przyjeżdża się, aby obejrzeć dziedzictwo kultury, a nie po to, by odpocząć. Jeśli ktoś potrzebuje wytchnienia, na miejsce noclegu powinien wybrać leżące niedaleko Galaxidi. Stamtąd również blisko jest do różnych zabytków. Delfy, wbrew powszechnemu przekonaniu, to nie jedyny klejnot regionu. Mimo iż rzeczywiście jest najwspanialszy i najpiękniejszy, to błędem byłoby nie zobaczyć innych miejsc, także godnych uwagi. Pozbawione roślinności stoki Parnasu, tajemnicza grota bożka Pana, Galaxidi ze swoją przyjemną atmosferą jest równie niepowtarzalne i warte obejrzenia.

Zwiedzanie

Sanktuarium Apollina
Koniecznie trzeba zobaczyć: Świętą Drogę, Skarbiec Ateńczyków, świątynię Apollina, teatr, stadion. Dzisiejsze wejście do sanktuarium za czasów starożytnych nie było jej główną bramą. Aby dostać się do tamtej bramy, musimy wspiąć się po schodach i przeciąć duży kwadratowy plac wyłożony kamiennymi płytami i otoczony rzędem jońskich kolumn. Za tą właśnie agorą, zbudowaną w czasach rzymskich, znajduje się wspomniana brama prowadząca do sanktuarium. Ustawionych tuż przed nią kilka stopni oznaczało zakaz wjazdu rydwanem. Brama wychodziła prosto na Świętą Drogę, wzdłuż której, po obydwu stronach, ustawiono monumenty dziękczynne lub budowle wzbudzające zachwyt zwiedzających. Mowa tu o skarbcach. Spośród monumentów stojących wzdłuż Świętej Drogi jako pierwszy, po prawej stronie, stał brązowy posąg byka z Korfu. Dziś pozostały jedynie resztki podstawy tej figury ofiarowanej przez rybaków z Korfu.

Tuż obok możemy zauważyć pozostałości innej podstawy, na której wznosiło się 9 brązowych posągów, w tym jeden Apollina. To był z kolei dar od mieszkańców Arkadii, którym udało się pokonać Lacedemończyków. Naprzeciwko, po lewej stronie Świętej Drogi, znajdowało się 37 posągów, również z brązu, które wznieśli Lacedemończycy po pokonaniu Ateńczyków. Dalej wzdłuż Świętej Drogi, ciągle po lewej stronie, stały posągi podarowane ok. 456 r. p.n.e. przez mieszkańców Argos, które przedstawiały Siedmiu przeciw Tebom. Za nimi, po jednej i po drugiej stronie ścieżki, ukazują się dwa półkola. To z lewej strony, które zostało ofiarowane przez mieszkańców Argos, zamykały posągi Siedmiu Epigonów, następców Siedmiu przeciw Tebom, którzy również ruszyli na to miasto. Ich atak był jednak zwycięski - udało im się podbić i zniszczyć Teby. To z prawej natomiast, także ofiarowane przez mieszkańców Argos, liczyło 10 rzeźb z brązu przedstawiających dawnych władców i władczynie Argos i Teb. Wśród nich znajdował się m.in. posąg Danaosa
- założyciela Argos, oraz Heraklesa - herosa pochodzącego z Argos, ale urodzonego w Tebach. Ofiara ta była wyrazem przyjaźni, jaka połączyła oba miasta po 370 r. p.n.e.

Wracając na Świętą Drogę, zauważymy mieszczące się po lewej stronie ruiny Skarbca Sykiończyków, datowanego na 500 r. p.n.e. Pogromcy tyrana z Sykion skonstruowali ten skarbiec, używając elementów wzniesionej przez niego budowli.

Zaraz za nim wznosił się wspaniały marmurowy Skarbiec Syfnijczyków, zwieńczony frontonami oraz rzeźbionym fryzem, częściowo zachowanym i wystawionym w muzeum. Dwa posągi postaci kobiecych - kariatydy - były tu stosowane jako podpory zamiast kolumn. Skarbiec ten, upamiętniający zwycięstwo, wzbudzał zachwyt swoim pięknem i bogatymi zdobieniami. Dochodzimy wreszcie do skrzyżowania zwanego Skrzyżowaniem Skarbców, gdzie zobaczymy ruiny pozostałych skarbców. Z przodu, po lewej stronie, zauważymy słynny Skarbiec Ateńczyków zbudowany - dzięki dziesięcinie z bitwy pod Maratonem - w stylu doryckim, z metopami i rzeźbionymi fryzami.

Na fasadzie przedniej rozmieszczonych było sześć metop, na których przedstawiono sceny z Amazonomachii, symbolizujące walkę z barbarzyńskim najeźdźcą, czyli z Persami. Na fasadzie południowej, na dziewięciu metopach widocznych po wejściu nieco wyżej, ukazano bohaterskie czyny Tezeusza. Dwie pozostałe fasady zdobiły dokonania Heraklesa (żeby zobaczyć oryginalne fragmenty, które się zachowały, trzeba udać się do muzeum - to, co widać na budynku skarbca, to odlewy gipsowe). Na ścianach skarbca zobaczymy wyryte słowa licznych hymnów na cześć Apollina oraz dekretów uchwalonych na korzyść Ateńczyków, z których najstarsze datuje się na III w. p.n.e.

Naprzeciwko Skarbca Ateńczyków, po prawej stronie Świętej Drogi, wznosił się Skarbiec Syrakuz, który znalazł się tam nieprzypadkowo. Świadczył o potędze Syrakuz i pokonaniu Ateńczyków w 413 r. p.n.e. Minąwszy Skarbiec Syrakuz, tym razem po lewej stronie Świętej Drogi, zauważymy pozostałości długiego budynku. To buleuterion, czyli Senat. Tuż obok widać wielką skałę, którą można by uznać za Skałę Sybilli. Sybille, podobnie jak pytie, były wieszczkami, które posiadały dar przepowiadania przyszłości, ale z tą różnicą, że były to istoty mityczne. Za skałą, na lewo, niegdyś tryskało źródełko, ale jego wody wyschły. Jego strażnikiem był Pyton - ten sam, który strzegł również wyroczni Gai. Widać zatem, że już od najdawniejszych czasów czczono tu Ziemię i bóstwa podziemnych wód - Muzy.

Idąc dalej Świętą Drogą, spostrzegamy Portyk Ateńczyków, leżący po jej lewej stronie. Jego drewniany dach wsparty był na siedmiu kolumnach jońskich. Budynek przylegał do dużej wielokątnej ściany pokrytej inskrypcjami o wyzwoleniu niewolników. Wewnątrz znajduje się wiele zdobyczy wojennych z bitew morskich wygranych przez Ateńczyków. Mijając wielokątną ścianę, po prawej zauważamy Skarbiec Koryntyjczyków, najstarszy ze skarbców delfickich, a jeśli pójdziemy dalej, naszym oczom ukażą się, nieco na lewo, ruiny ołtarza z sanktuarium Apollina. Pochodzący z V w. p.n.e. ołtarz wykonany był z białego i czarnego marmuru. Po jego lewej stronie znajdował się filar podtrzymujący posąg Perseusza - ostatniego króla Macedonii. Jednak po pokonaniu Perseusza przez Emiliusza Paulusa w bitwie pod Pydną, na filarze stanął ostatecznie posąg zwycięzcy na koniu.

Kiedy wrócimy na Świętą Drogę, zauważymy, nieco z tyłu, po prawej stronie, okrągły cokół, który jest pozostałością po trójnogu Platejskim. Była to ofiara dziękczynna złożona w imieniu wszystkich miast greckich, które pokonały Persów w bitwie pod Platejami w 479 r. p.n.e. Miała ona formę złotej kadzi umieszczonej na brązowej kolumnie z trzech zwiniętych węży, na której wypisane były nazwy trzydziestu jeden miast. To, co z niej pozostało, znajduje się obecnie w... Stambule! Dochodzimy wreszcie do pozostałości zbioru podestów, pośród których zobaczymy wysoki filar podtrzymujący niegdyś posąg konny króla Prusiasa II (182-149 r. p.n.e.). Przed nim dostrzeżemy podstawę - palmę z brązu, która podtrzymywała złoty posąg Ateny. I oto stajemy u stóp dawnej świątyni Apollina, gdzie siedziała wieszczka Pytia. Widoczne tu ruiny to pozostałości po ostatniej z wybudowanych na tym miejscu świątyń pochodzącej z IV w. p.n.e. Na podstawie ruin z 650 r. p.n.e. możemy przypuszczać, że świątynia Apollina była skonstruowana w stylu
doryckim, a materiałem użytym do jej budowy był tuf. Według legendy to sam Apollo położył fundamenty. W 548 r. p.n.e. świątynia spłonęła, ale ze wszystkich stron napływały ofiary, by móc ją odbudować.

Wzniesiono zatem na tym samym miejscu nową świątynię z tufu - zwaną świątynią Alkmeonidów - posiadającą 6 kolumn od strony fasad i 15 po bokach. Marmurowe rzeźby na frontonach świadczą o pragnieniu konstruktorów, żeby wybudować świątynię jeszcze piękniejszą niż poprzednia. Trzęsienie ziemi i wojna nie oszczędziły jednak budynku, który dokończono w 330 r. p.n.e. Przed wejściem była ustawiona niewysoka rampa. Fronton przedstawiał przyjazd Apollina do Delf. Na metopach nie było rzeźb - zamiast tego umieszczono tam tarcze zagrabione Persom podczas bitwy pod Maratonem.

Jeśli chodzi o wygląd wnętrza świątyni, możemy opierać się jedynie na zapiskach starożytnych. Obchodząc świątynię, z prawej strony zauważymy mur zapobiegający osuwaniu się ziemi oraz prostokątną wnękę Kraterosa, wewnątrz której znajdował się zbiór figur z brązu. Przedstawiały one polowanie, podczas którego Aleksander Wielki został zaatakowany przez lwa i uratowany przez jednego ze swych oficerów - Kraterosa oraz towarzyszącą mu sforę psów. Ten dar został złożony Apollinowi ok. 320 r. p.n.e. przez syna Kraterosa, który miał na imię identycznie jak ojciec. Zwróćmy także uwagę na epigramat dedykacyjny wyryty w kamieniu w głębi wnęki. Po lewej stronie wnęki znajdują się schody prowadzące do teatru. Jest to jeden z najlepiej zachowanych teatrów greckich. Został zbudowany w IV w. p.n.e. z wapienia z Parnasu, w II w. p.n.e. odnowiony, a w I w. p.n.e. ozdobiony płaskorzeźbą przedstawiającą prace Heraklesa. Niektóre z jego zachowanych fragmentów są wystawione w muzeum. Podczas wielkich świąt związanych z sanktuarium
w teatrze odbywały się konkursy dramatyczne i liryczne. Orchestra - okrągła kamienna arena, gdzie występował chór - była otoczona do dziś zachowanym wodociągiem służącym do odprowadzania deszczówki. Zaraz za nią znajdowała się scena, a jeszcze nieco dalej budynek sceniczny (skene) - celowo niski, by umożliwić widzom podziwianie pięknych widoków na dolinę.

Spod teatru dosyć stroma ścieżka prowadzi w górę na stadion. Zbudowany w V w. p.n.e., miał bardzo prostą formę, a do siedzenia na widowni, zamiast ławek, służyła skarpa. Wapienne ławki, które oglądamy dzisiaj, zostały wykonane przez Herodesa Attyka. To właśnie na tym stadionie, mogącym pomieścić 7000 osób, długim na 177,55 m i szerokim na 25,50 m, co 8, a później co 4 lata, organizowano, począwszy od 582 r. p.n.e., igrzyska pytyjskie. Miały one upamiętniać zwycięstwo Apollina w walce z Pytonem.

Muzeum
Jedno z najładniejszych muzeów w Grecji, którego najbardziej znanym eksponatem jest brązowa rzeźba Woźnicy... ale oczywiście to nie jedyna atrakcja. Warto zobaczyć także: fryz wschodni i północny ze Skarbca Syfnijczyków, sfinksa, pozostałości rzeźby przedstawiającej byka, posągi Kleobisa i Bitona, rzeźbę przedstawiającą grupkę trzech kobiet, dar dziękczynny Daochosa i posąg Antinousa.

Obraz

Wybrzeże wschodnie
Na wschodnim wybrzeżu szczególnie oczarują nas dwa regiony - Viotia i Fthiotida. Nie zapominajmy, że ta część Grecji odegrała ważną rolę w historii. To właśnie na tych ziemiach - pod Termopilami czy Cheroneą - miasta greckie stoczyły ze sobą wiele ważnych bitew. Region dzisiaj znacznie spokojniejszy, jest idealnym miejscem na spędzenie zasłużonego urlopu w jednym z nadmorskich uzdrowisk, jak choćby Kamena Vourla.

Obraz

THIVA (TEBY)
60 km od Aten. I jak tu wierzyć, że to szare i brudne miasteczko było świadkiem wydarzeń opisanych w taki piękny sposób w mitologii greckiej? Teby naprawdę rozczarowują, bo nic tu nie świadczy o wdzięku i pięknie przywoływanym przez Ajschylosa, Sofoklesa i Eurypidesa. No, może poza znakomitym Muzeum Archeologicznym, które, jeśli jesteśmy w okolicy, koniecznie musimy zobaczyć.

Zwiedzanie

ARCHAIOLOGIKÓ MOUSÍO (Muzeum Archeologiczne).
Ul. Pindaru (w dole)
tel. 2262027 913
Zgromadzono tu przedmioty wydobyte w całym regionie.
- W sali A, na prawo od holu przy wejściu, znajduje się słynny kuros nr 3 odkryty w czasie wykopalisk prowadzonych przez Francuzów w Ptoionie. Możemy tu także zobaczyć inne tego typu posągi charakterystyczne dla greckiej rzeźby archaicznej oraz stele nagrobne, bardzo pięknie zdobione.
- W sali B możemy podziwiać znajdujące się w gablotach przedmioty z epoki brązu i okresu hellenistycznego oraz zbiory ceramiki pogrzebowej z okresu hellenistycznego.
- W sali C zobaczymy dosyć nietypowe stele nagrobne. Chodzi o czarne płyty, których zdobienia widać w zależności od kąta padania światła, dopiero kiedy się nad nimi nachylimy.
- Główną salą muzeum jest jednak sala D, gdzie znajduje się wyjątkowa kolekcja sarkofagów pochodzących z Tanagry.

RUINY STAROŻYTNYCH TEB.
Ul. Pindaru
Teby były wielokrotnie niszczone i po znakomitych budowlach, które były świadkami tragedii Sofoklesa, nie ma już dziś praktycznie śladu. Podążając ulicą Pindarou, natrafimy na niewielkie ruiny pałacu Kadmosa. Idąc dalej prosto, a następnie za urzędem miejskim, skręcając w prawo w ulicę Dirkis, znajdziemy się przed fundamentami dwóch okrągłych wież, pomiędzy którymi znajdowała się jedna z siedmiu bram Teb. Widać tam również pozostałości murów z okresu mykeńskiego.

Obraz

Evia - Eubea
Eubea łączy cechy wyspy i kontynentalnej Grecji. Od stałego lądu dzieli ją jedynie wąski pas wody, który można by pokonać wpław. Czeka nas tu jednak zupełnie inny świat - prawdziwy raj na ziemi. Północ to labirynt plaż, pięknych uliczek, długich zatok, sennych miasteczek pełnych znajomych zapachów, które kojarzą się z wakacjami. Południe to łagodne zbocze schodzące w kierunku morza, mieniące się zielenią gajów oliwnych i modrym odcieniem głębokich wód. A w środku tętniący życiem Chalkis - urocza stolica, w której znajdziemy gościnę na czas pobytu.
Wybrzeże zachodnie • Delfy • Wybrzeże wschodnie • Teby

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE