To, co się dzieje w Gdańsku, wielu przeraża. "Jeden niewłaściwy krok może kosztować życie"
Ekstremalnie niskie temperatury utrzymujące się w Gdańsku sprawiają, że od dłuższego czasu Motława jest zamarznięta. W piątkowy wieczór postanowiło skorzystać z tego wielu turystów i mieszkańców. Spacerowali po zamarzniętej tafli lub jeździli na łyżwach.
Wizyta w Gdańsku bez spaceru nad Motławą się nie liczy, ale w tym sezonie turyści idą o krok dalej i bez skrępowania na Motławę wchodzą lub po niej jeżdżą. Takich śmiałków jest coraz więcej. Druga grupa to, ci którzy z przerażeniem przyglądają się i komentują, że to nieodpowiedzialne.
Wchodzą na zamarzniętą Motławę
Zdjęcia i filmy osób, ludzi na Motławie od kilku dni obiegają media społecznościowe. 30 stycznia wieczorem po Motławie spacerowało kilkadziesiąt osób. Niektórzy, poza spacerem decydują się na jazdę na łyżwach, a w ekstremalnych przypadkach zabierają ze sobą nawet walizki na kółkach. Wszystko dlatego, że w mieście panują minusowe temperatury, a rzeka zamarzła. Nie oznacza to jednak, że ich zachowanie jest bezpieczne.
Nie przestają nawet zimą. Turyści patrzą z zaciekawieniem
Każde takie wejście na zamarznięty zbiornik wodny jest nieodpowiedzialne i może grozić wypadkiem, a nawet utratą życia. Lód może wyglądać solidnie, ale w rzeczywistości być bardzo słaby, a jego pęknięcie może mieć tragiczne skutki. Dlatego, o to, by nie chodzić na zamarznięte zbiorniki wodne apelują nieustannie policja czy straż pożarna, a także władze miast.
Policja w Gdańsku ostrzega
Komenda Miejska Policji w Gdańsku niedawno przypomniała, że, gdy decydujemy się na wchodzenie na zamarznięte rzeki czy jeziora, to "ten jeden niewłaściwy krok może kosztować życie".
– Wchodzenie na nieznany lub słabo rozpoznany zamarznięty akwen zawsze wiąże się z ryzykiem. W Gdańsku nie brakuje takich miejsc – szczególnie niebezpieczne są rzeki i kanały, gdzie grubość lodu może zmieniać się nawet na krótkich odcinkach. Tafla przysypana śniegiem uniemożliwia ocenę jej grubości i może ukrywać przeręble oraz pęknięcia – mówi asp. szt. Mariusz Chrzanowski, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku, cytowany przez serwis gdansk.pl
Gdańska policja przygotowała specjalny spot, w którym przestrzega, by nie spacerować po zamarzniętych zbiornikach wodnych. - To nie miejsce do zabawy. Lód może wyglądać na bezpieczny, w rzeczywistości nigdy nie daje pewności. Nie wchodź na zamarznięte jeziora i stawy. Ten jeden niewłaściwy krok może kosztować życie - mówi w filmie promocyjnym mł. asp. Honorata Betlejewska.
Źródło: gdansk.pl/PAP/WP