W tym kraju kochają Polskę i Polaków. Niektórzy czytali nawet Trylogię Sienkiewicza
Polska staje się gwiazdą europejskiej turystyki, co potwierdzają coraz częstsze przyjazdy zagranicznych podróżnych. W ostatnim czasie nasz kraj szczególnie upodobali sobie goście z Rumunii. Co ich przyciąga w nasze strony i jakie miasta oraz miejsca w Polsce polubili najbardziej?
Rosnąca liczba turystów wskazuje na zwiększający się potencjał turystyczny naszego kraju. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że od stycznia do października minionego roku zarejestrowano w Polsce łącznie ponad 7,4 mln zagranicznych turystów, czyli aż o 800 tys. więcej niż w analogicznym okresie w 2024 r. Choć na dane z całego roku trzeba jeszcze chwilę poczekać, już jest pewne, że będą bardzo dobre.
Oprócz liczby turystów, imponujące jest także to, z jak wielu krajów oni przyjeżdżają. W sezonie letnim południe Polski licznie wybierają turyści z Bliskiego Wschodu, nad Bałtyk chętnie wybierają się Czesi oraz Niemcy, którzy stanowią najliczniejszą grupę wśród turystów zagranicznych, a na city breaki przyjeżdżają Brytyjczycy. Dodatkowo w ostatnim czasie szczególne zainteresowanie widać wśród mieszkańców Rumunii.
Znaczący wzrost turystów z Rumunii
W okresie świąteczno-noworocznym Polska stała się w tym roku jednym z najpopularniejszych kierunków wśród Europejczyków. Dane platformy Kiwi.com pokazują, że w tym czasie do Polski przybyło więcej turystów m.in. z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Włoch oraz Rumunii. Szczególnie dynamiczny wzrost odnotowano wśród tych ostatnich.
- Choć nie możemy ujawniać danych wrażliwych z punktu widzenia konkurencyjności, mogę potwierdzić, że zainteresowanie Polską wśród rumuńskich podróżnych znacząco wzrosło. W grudniu 2025 r. Rumuni awansowali z 17. na 4. miejsce wśród najliczniej przyjeżdżających do Polski zagranicznych gości - był to największy skok spośród wszystkich krajów rezerwujących loty do Polski przez Kiwi.com - powiedziała nam Daniela Chovancová, senior PR & external communications manager w Kiwi.com.
Tego pałacu zazdroszczą nam na całym świecie. Wieże i komnaty aż trudno zliczyć
- Według finalnych danych liczba rumuńskich podróżnych odwiedzających Polskę w tym okresie wzrosła aż o 178 proc. rok do roku, podczas gdy ogólna liczba rezerwacji lotów do Polski zwiększyła się o 47 proc. To wyraźny sygnał rosnącej popularności naszego kraju wśród rumuńskich klientów - dodała w rozmowie z WP ekspertka z Kiwi.com.
Coraz więcej lotów i coraz więcej chętnych
Czynników, które wpływają na pojawianie się w naszym kraju coraz większej liczby gości z Rumunii, jest co najmniej kilka.
- To nie przypadek, że Polska w ostatnich latach coraz silniej przyciąga zagranicznych turystów. Wzrost znaczenia naszego kraju to wypadkowa coraz lepszego wizerunku Polski, ale też nowoczesnej infrastruktury komunikacyjnej, noclegowej, dostępności lotniczej oraz gościnności naszych mieszkańców. Bardzo ważnym argumentem dla podróżujących jest bezpieczeństwo, a z tego również słynie Polska - wyjaśnił Jacek Jankowski z POT. - Coraz większa liczba turystów z Rumunii, podobnie jak też z innych krajów, wynika przede wszystkim z łatwości dotarcia do nas różnymi środkami transportu, w tym przede wszystkim drogą lotniczą - dodał przedstawiciel POT.
Kluczowym aspektem rosnącej liczby turystów z Rumunii jest stale poszerzana siatka połączeń między polskimi i rumuńskimi miastami. Z Bukaresztu można dolecieć bezpośrednio do Gdańska, Wrocławia, Warszawy czy Krakowa, a to jeszcze nie wszystko. Do stolicy dolecimy także bezpośrednio z miasta Kluż-Napoka. Dodatkowo od 31 marca linia Wizz Air połączy miasto Braszow z Katowicami, a od 9 czerwca także z Warszawą.
- Zachęca również częstotliwość lotów oraz połączenia tanimi liniami lotniczymi - potwierdza w rozmowie z WP Agnieszka Krawczyk, mieszkająca w Rumunii Polka z doświadczeniem turystycznym oraz autorka książki "Rumunia. Albastru, ciorba i wino". - Istnieje też szereg biur podróży, które oferują zorganizowane wyjazdy do Polski z rumuńskojęzycznym przewodnikiem - dodaje.
Ceny zachęcają rumuńskich turystów
Dogodne połączenia lotnicze nie wystarczyłyby jednak do przyciągnięcia nowych turystów. Zachęcają ich także kwestie ekonomiczne. - Korzystny stosunek jakości do ceny to również argument, który przemawia za wyborem Polski jako znakomitego miejsca na wyjazd o każdej porze roku - stwierdził Jacek Jankowski.
- Dodatkowym atutem dla Rumunów jest fakt, że polska złotówka jest niewiele droższa od rumuńskiego leja (1 PLN to 1,21 RON), więc można przyjąć przelicznik jeden do jednego. Z tego też powodu Polska jest relatywnie tania w stosunku do innych kierunków nawet na tzw. city break lub pobyt podczas dłuższego weekendu - potwierdziła Agnieszka Krawczyk, prowadząca profil "Pokochaj Rumunię".
Wybierając budżetowe linie lotnicze, z Bukaresztu do Warszawy i z powrotem można dolecieć już za 190 zł od osoby. Na miejscu na turystów czeka masa atrakcji, począwszy od imponującej części Starego Miasta, poprzez muzea na czele z Muzeum Sztuki Nowoczesnej, aż po parki, ogrody zoologiczne i galerie. Mnogość atrakcji wpływa na to, że stolica, obok Krakowa, jest jednym z najczęściej wybieranych przez mieszkańców Rumunii miast. Podróżni chętnie odwiedzają także Gdańsk, Wrocław, a nawet Bydgoszcz.
Lubią nie tylko Polskę, ale i Polaków
Zdaniem Polki, mieszkającej w kraju nad Dunajem, największe znaczenie ma jednak to, w jaki sposób Rumuni postrzegają Polskę i Polaków. A mówiąc krótko - po prostu nas lubią.
- Od moich pierwszych kontaktów z mieszkańcami Rumunii zauważyłam, że mają oni bardzo dobre zdanie o naszym kraju. Od wielu moich znajomych oraz nawet przypadkowo spotkanych Rumunów słyszę wyłącznie pozytywne opinie. Polska jest dla nich krajem, który najlepiej wykorzystał okres transformacji po komunizmie, a współczesny rozwój wzbudza nie tylko podziw, ale też i nawet zazdrość - relacjonuje Agnieszka Krawczyk.
Jak dodaje, pierwsze skojarzenia przeciętnego Rumuna z Polską to słynni Polacy, na czele z Janem Pawłem II, Lechem Wałęsą, Robertem Lewandowskim czy Agnieszką Radwańską. - Niektórzy też przyznali się do czytania np. Trylogii Sienkiewicza w przekładzie na rumuński - zdradza Polka.
- Niedawno wróciłam ze znajomymi, Andreeą i Florinem z krótkiego wypadu do Gdańska. Mimo wietrznej i zimnej pogody miasto spodobało im się na tyle, że z pewnością jeszcze wrócimy, może gdy będzie cieplej, aby móc zrealizować inne aktywności i zobaczyć fantastyczne muzea (zwłaszcza Europejskie Centrum Solidarności). Wróciliśmy do Bukaresztu nie tylko z brzuchami pełnymi smacznego jedzenia, ale też z głowami pełnymi pomysłów na kolejne podróże do Polski. Pozytywne wrażenie, jakie wywarł Gdańsk na moich przyjaciołach, to nie jest odosobniony przypadek - podsumowuje Agnieszka Krawczyk.