Włosi w szoku. Nie dowierzają, czyją twarz ma anioł w bazylice
Do bazyliki San Lorenzo in Lucina w centrum Rzymu od kilku dni przybywają gigantyczne tłumy. Wszyscy chcą zobaczyć fresk, na którym po pracach konserwacyjnych anioł ma oblicze bardzo przypominające twarz premier Włoch Giorgii Meloni.
Jak informują włoskie media, mieszkańcy Rzymu i turyści jak nigdy tłumie odwiedzają rzymską bazylikę San Lorenzo in Lucina.
Anioł o twarzy pani premier
Są w szoku po zobaczeniu malowidła z aniołem nad rzeźbą króla Humberta II. Przyznają, że podobieństwo do szefowej włoskiego rządu jest uderzające.
Prace konserwatorskie w tym miejscu zostały zlecone rok temu z powodu nacieku wody na ścianie, na której widnieje malowidło. Dekorator, który poprawiał zamoczony wizerunek zapewnia w mediach, że twarz anioła, to nie premier Meloni.
Prawdziwe szaleństwo w Gdańsku. Na Motławie aż czarno od ludzi
Jak donosi Sylwia Wysocka z PAP, sprawa ujawniona przez dziennik "La Repubblica" wywołała ożywioną dyskusję w kręgach politycznych. Centrolewicowa opozycja zażądała, by działania podjął minister kultury Alessandro Giuli. Zalecił, by sprawą zajął się rzymski urząd nadzoru nad zabytkami.
Trwa wyjaśnianie sprawy
Po kontroli w zabytkowej bazylice zdecydowano, że jeśli zmiany na fresku wprowadzono bez wymaganej zgody, należy przywrócić oryginał. Teraz trwają poszukiwania dokumentacji, na której dokładnie jest widoczne malowidło, wykonane w 2000 r.
- Mamy do czynienia z dekoracją sprzed ćwierć wieku, a więc nie jest ona uważana za zabytkowe dobro kultury - skomentowała szefowa urzędu Daniela Porro. - Mimo to, będziemy sprawdzać, czy doszło do transformacji anioła.