Zalane targowiska i osiedla. W Korei Południowej nie żyją 3 osoby, tysiąc ewakuowano
W Korei Południowej intensywne opady deszczu spowodowały śmierć trzech osób i ewakuację ponad tysiąca mieszkańców. W Seosan odnotowano najwyższy opad od 1968 r.
Ulewne deszcze, które nawiedziły centralne regiony Korei Południowej, doprowadziły do tragicznych skutków.
Trzy osoby zginęły, a ponad tysiąc musiało opuścić swoje domy. W Seosan, mieście położonym około 110 km na południowy zachód od Seulu, odnotowano rekordowy opad wynoszący 114,9 mm w ciągu godziny.
Ekstremalne opady w Korei Południowej
Krajowa agencja meteorologiczna poinformowała, że do godziny 10:30 w czwartek 17 lipca w Seosan spadło niemal 440 mm deszczu, co stanowi 35 proc. średnich rocznych opadów w regionie. Wszystkie ofiary śmiertelne pochodziły z prowincji Chungcheong Południowy, gdzie sytuacja była najtrudniejsza.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"Halo Polacy". W Tajlandii żyje jak król. W Polsce o takich luksusach mógłby tylko pomarzyć
Służby ratunkowe zgłosiły przypadki hipotermii oraz obrażenia u osób uwięzionych pod zwałami ziemi w Cheongyang. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazujące zalane targowiska i osiedla mieszkaniowe.
Intensywne opady mają potrwać do soboty 19 lipca, obejmując również aglomerację Seulu oraz południowe regiony, takie jak Ulsan i Pusan, gdzie prognozowane jest nawet 200 mm deszczu. Eksperci wskazują, że zmiany klimatyczne przyczyniają się do coraz częstszych i gwałtowniejszych zjawisk pogodowych.
W 2022 r. Korea Południowa również doświadczyła rekordowych opadów, które spowodowały śmierć 11 osób. Obecne deszcze są kolejnym przykładem na to, jak zmieniający się klimat wpływa na intensywność monsunów w regionie.
Źródło: PAP