"Zamknęli" Motławę. Turyści w Gdańsku przeginali
Zamarznięta Motława w Gdańsku stała się niecodzienną atrakcją zimową. Gdański Ośrodek Sportu przestrzega przed wchodzeniem na lód. "Zamykamy Motławę aż do wiosny" - czytamy we wpisie na Facebooku. Względy bezpieczeństwa są kluczowe, by uniknąć tragedii związanej z załamaniem pokrywy lodowej.
Gdański Ośrodek Sportu apeluje do mieszkańców oraz turystów, aby powstrzymali się od wkraczania na zamarzniętą Motławę. Chociaż w ostatnich dniach rzeka przyciągnęła tłumy, które traktowały ją jak naturalny "deptak", specjaliści wskazują na ryzyko pęknięcia lodu.
Gdański Ośrodek Sportu "zamyka" Motławę
W tym sezonie zamarznięta Motława stała się miejscem chętnie eksplorowanym przez spacerowiczów, fanów łyżwiarstwa, sanek cz fotografii. Media społecznościowe zalewają zdjęcia, na których ludzie korzystają z niespotykanej atrakcji. Jednak, mimo że rzeka pokryta jest grubą warstwą lodu, władze przestrzegają przed zagrożeniem.
Na wyspę zjeżdżają tysiące ludzi. Niezwykły deser przypomina dramatyczne wydarzenia
Gdański Ośrodek Sportu, dbając o bezpieczeństwo, oficjalnie zakazał wchodzenia na lodową powierzchnię aż do wiosny. To odpowiedź na liczne apele oraz akcje informacyjne, które dotąd nie powstrzymały setek, a może i tysięcy osób przed ryzykownymi spacerami.
"Nigdy nie przyszłoby nam do głowy wymyślić równie absurdalny zakaz wejścia. Ale w związku z ludzką kreatywnością: spacerami po zamarzniętej rzece, łyżwami, hokejem, przechadzkami z dziećmi w wózkach i psami, jazdą rowerami, hulajnogami, rozwiercaniem lodu, by sprawdzić jego grubość, dotykaniem Sołdka, sesjami zdjęciowymi czy piknikami na lodzie - zamykamy Motławę aż do wiosny" - czytamy w poście opublikowanym na Facebooku przez Gdański Ośrodek Sportu.
Wchodzenie na zamarzniętą Motławę może się skończyć tragicznie
Ratownicy oraz policja nieustannie podkreślają, że lód na rzece, choć wydaje się solidny, może być nierówny. Krucha struktura może doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji, co zwiększa poziom zagrożenia.
Pomimo stabilnego mrozu, zmienne warunki atmosferyczne i prądy rzeki mogą delikatną taflę lodu przemienić w niebezpieczną pułapkę. Władze apelują o zdrowy rozsądek i stosowanie się do zaleceń.
Źródło: GOS, TVP Gdańsk