Niedoceniany zakątek Europy. Magiczne Wyspy Flegrejskie
Początek października. Na promie z Neapolu garstka podróżnych. Głównie Włosi, czasem słychać też język niemiecki. Na horyzoncie widać zalane słońcem wybrzeże Kampanii. Na termometrze 27 st. C, ale na pokładzie przyjemnie wieje, więc warunki do podróży idealne. Za godzinę znajdziemy się na wyspie Ischia - największej w archipelagu Isole Flegree.