Zima paraliżuje USA. Na Florydzie zamarzły legwany
Na Florydzie doszło do nietypowego zjawiska pogodowego. W wyniku nagłego napływu zimnego powietrza temperatury w niektórych regionach stanu spadły do poziomu niespotykanego dla tamtejszego klimatu. Skutkiem ochłodzenia było masowe "zamarzanie" legwanów, które traciły zdolność poruszania się i spadały z drzew.
Legwany, podobnie jak inne gady, są zwierzętami zmiennocieplnymi. Nie potrafią samodzielnie regulować temperatury ciała. Gdy temperatura otoczenia spada poniżej ok. 10 st. C., ich metabolizm gwałtownie zwalnia.
Niskie temperatury sprawiły, że legwany na Florydzie zamarzały
W miniony weekend temperatury na Florydzie spadły niebezpiecznie nisko. Najgrubszą pokrywę śnieżną, ok. 3,3 cm, zanotowano w miejscowości Marianna. Ostrzeżenia pogodowe objęły także Półwysep Florydzki, gdzie odczuwalna temperatura nocą mogła spaść do około -2 st. C. Takie zjawisko na Florydzie można obserwować drugi rok z rzędu.
Takiego widoku dawno nie było. "Ludzie szaleli z radości"
Przy wartościach rzędu 4–7 st. C mięśnie zwierząt zmiennocieplnych przestają prawidłowo funkcjonować i tracą one siłę chwytu. W efekcie stają się całkowicie bezwładne i mogą spadać z gałęzi, na których zwykle się wygrzewają.
Choć zjawisko bywa opisywane jako "zamarzanie legwanów", w wielu przypadkach nie oznacza ono śmierci zwierząt. Specjaliści określają ten stan jako tzw. cold-stunning, czyli czasowe otępienie zimnem. Po ponownym wzroście temperatur część legwanów odzyskuje sprawność i wraca do normalnej aktywności.
Służby lokalne ostrzegają jednak, by nie dotykać nieruchomych gadów ani nie próbować ich przenosić. Po ogrzaniu mogą się nagle obudzić i reagować agresywnie. Zjawisko to, choć rzadkie, pojawia się na Florydzie co kilka lat podczas wyjątkowo silnych fal chłodu i stanowi widoczny przykład wpływu nagłych zmian pogodowych na egzotyczną faunę regionu.
Zima paraliżuje USA. W wielu stanach odwoływane są loty
Tymczasem na północy kraju, w Nowym Jorku, prognozowano, że w mieście spadnie do 10 cm śniegu, zaś w zachodniej części stanu nawet do 30 cm. Gubernator Kathy Hochul ostrzegała mieszkańców przed możliwymi przerwami w dostawach energii i zalecała ograniczenie podróży oraz przygotowanie zapasów.
Ze względu na trudne warunki pogodowe w niedzielę w Stanach Zjednoczonych odnotowano ponad 4 tys. opóźnionych i 442 odwołane loty. Największe utrudnienia miały miejsce na lotniskach JFK, LaGuardia i Newark w Nowym Jorku.
Meteorologiczne ostrzeżenia z powodu ekstremalnych warunków atmosferycznych objęły ponad 55 mln mieszkańców. Władze apelują o ostrożność i bieżące śledzenie prognoz pogody, by zminimalizować niebezpieczeństwo.
Śnieg na Florydzie to zjawisko rzadkie i przyciągające uwagę, natomiast niebezpieczne warunki na północy kraju zmuszają mieszkańców do zachowania szczególnej ostrożności i przygotowania na dalsze trudności.
Źródło: TVN24