Zimowe szaleństwo ruszyło. Jest jeden minus
Ferie wystartowały, a tatrzańskie stoki przyciągają tłumy turystów. Już w zeszłą środę, tj. 14 stycznia br., pierwszy raz w tym sezonie zimowym ruszył wyciąg narciarski w Kotle Gąsienicowym na Kasprowym Wierchu w Tatrach. Niestety, drugi wyciąg wciąż pozostaje zamknięty z powodu za małej ilości śniegu.
Turyści od początku ferii tłumnie ruszyli na stoki. Popularnością wśród doświadczonych narciarzy cieszą się także te na Kasprowym Wierchu.
Tam karty rozdaje natura
Dobra wiadomość jest taka, że już od 14 stycznia br. ruszył wyciąg narciarski w Kotle Gąsienicowy. Czteroosobowy wyciąg krzesełkowy z Doliny Gąsienicowej na szczyt Kasprowego Wierchu działa w godzinach 9.30 - 15.00, a czas przejazdu wynosi około ośmiu minut. Aby dotrzeć na trasę, narciarze muszą wcześniej wjechać koleją linową z Kuźnic.
Jednak ilość naturalnego śniegu pozwoliła na przygotowanie jednej trasy o charakterze alpejskim. Choć na szczycie Kasprowego Wierchu obecnie leży ok. 80 cm śniegu, to za mało, aby otworzyć drugą z nich. Zgodnie z przepisami Tatrzańskiego Parku Narodowego, stoki nie mogą być sztucznie naśnieżane, dlatego sezon narciarski zależy wyłącznie od naturalnych opadów.
Źródło: PAP