Beachy Head - miejsce, które kochają samobójcy
Beachy Head to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc wybrzeża Wielkiej Brytanii. Kredowy przylądek znajduje się niewiele ponad 100 km od Londynu, w okolicy miasta Eastbourne, na wschód od słynnych Siedmiu Sióstr - grupy białych klifów. Nazwa Beachy Head nie pochodzi wcale od plaży (ang. Beach), ale od francuskiego słowa beauchef, które oznacza piękny cypel. Wspaniały cud natury często tonie we mgle, co nadaje mu mistyczny charakter. Ze względu niezwykłą, dramatyczną urodę przyciąga każdego roku liczne grupy turystów, fotografów i... samobójców. Poznajcie bliżej ten zjawiskowy zakątek Starego Kontynentu.
Beachy Head *to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc wybrzeża *Wielkiej Brytanii. Kredowy przylądek znajduje się niewiele ponad 100 km od Londynu, w okolicy miasta Eastbourne, na wschód od słynnych Siedmiu Sióstr - grupy białych klifów. Nazwa Beachy Head nie pochodzi wcale od plaży (ang. beach), ale od francuskiego słowa beauchef, które oznacza _ piękny cypel _. Wspaniały cud natury często tonie we mgle, co nadaje mu mistyczny charakter. Ze względu na niezwykłą, dramatyczną urodę przyciąga każdego roku liczne grupy turystów, fotografów i… samobójców. Poznajcie bliżej ten zjawiskowy zakątek Starego Kontynentu.
if/pw
Śmiertelne piękno brytyjskiego wybrzeża
Beachy Head wznosi się ponad 160 m n.p.m. i tym samym nosi tytuł najwyższego klifu kredowego w Wielkiej Brytanii. Formacja zaczęła kształtować się miliony lat temu - wówczas teren znajdował się pod powierzchnią morza. Gdy jego poziom się obniżył, fale Kanału La Manche wyrzeźbiły w kredowej skale niezwykłe klify.
Śmiertelne piękno brytyjskiego wybrzeża
Erozja zresztą wciąż ma wpływ na wspaniały krajobraz – od czasu do czasu od klifów odrywają się kawałki skał. W większości jest to niegroźne, jednak zdarzały się i poważniejsze niebezpieczeństwa - w 2001 roku padające zimą deszcze sprawiły, że woda dostała się w skalne szczeliny, a po przyjściu mrozu lód rozsadzał klify od środka. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko i Beachy Head dzielnie opiera się niszczycielskiej sile natury.
Śmiertelne piękno brytyjskiego wybrzeża
Ze względu na niebezpieczeństwo, jakie klify stanowiły dla statków, szczególnie, że często spowite są mgłą, zdecydowano się wybudować latarnię. 43-metrowa konstrukcja zaczęła pełnić swoją funkcję na początku XX wieku. Pomalowana w biało-czerwone pasy stała się nieodłącznym elementem krajobrazu Beachy Head.
Śmiertelne piękno brytyjskiego wybrzeża
Kredowy klif często pojawia się najróżniejszych produkcjach filmowych, telewizyjnych czy muzycznych. Fani Jamesa Bonda zapewne kojarzą go z początkowych scen "W obliczu śmierci" z Timothy Daltonem. Kręcono tu teledyski The Cure do "Just Like Heaven" oraz "Close To Me".
Śmiertelne piękno brytyjskiego wybrzeża
Beachy Head ma także mroczną stronę – jest bardzo chętnie wybierane przez samobójców. Oficjalnie mówi się, że życie odbiera sobie tu średnio 20 osób rocznie. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że liczba ta jest znacznie większa. Klif zajmuje pod tym względem trzecie miejsce na świecie – samobójcy chętniej wybierają tylko most Golden Gate w San Francisco i Aokigahara (Morze Drzew) w Japonii.
Śmiertelne piękno brytyjskiego wybrzeża
Na terenie klifów odbywają się zarówno dzienne, jak i wieczorne patrole, które mają na celu ratowanie potencjalnych samobójców. Problem jest tak duży, że nawet pracownicy barów czy taksówkarze są specjalnie przeszkoleni i wyczuleni, żeby uważnie obserwować klientów. Większość osób chcących odebrać sobie tutaj życie pochodzi spoza hrabstwa East Sussex.
if/pw