Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Do Bośni wjeżdżaliśmy pełni ciekawości, bo miał być to kraj w którym spędzimy najwięcej czasu. Skaliste wysuszone góry to chleb powszedni Hercegowiny. Słabo zaludnione wioski z katolickimi kościołami zamieszkują głównie Chorwaci.
Do Bośni wjeżdżaliśmy pełni ciekawości, bo miał być to kraj w którym spędzimy najwięcej czasu. Skaliste wysuszone góry to chleb powszedni Hercegowiny. Słabo zaludnione wioski z katolickimi kościołami zamieszkują głównie Chorwaci.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Najbardziej muzułmańskim miastem Hercegowiny jest z pewnością jej stolica - Mostar. Miasto, w którym przed wojna mieszkały wszystkie trzy nacje BiHu nosi ślady wojny w wielu miejscach. Szczególnie pobudzające wyobraźnie są cmentarze z jednakowymi datami śmierci : 1992.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Setki grobów, setki różnych dat urodzin, ale rok śmierci niezmienny.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Mostar oprócz skomplikowanych walk w trakcie wojny, słynie przede wszystkim z pięknej tureckiej części miasta. Niby jest ona mała, niby to tylko parę uliczek, ale malowniczość okolicy Starego Mostu, powoduje, że można tam przesiadywać godzinami.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
W ten sposób zakończyliśmy wizytę w najarwniejszym kraju na naszej trasie i dotarliśmy do celu naszej podróży: Chorwacji.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Sama Bośnia przypomina do złudzenia polskie pogórze, z tą różnicą, że przez zielone wzgórza przedzierają się często krasowe skały, a rzeki tworzą malownicze kaniony.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Chociaż w Bośni wyznaje się trzy różne religie (wyznaje znaczy są bardzo popularne...), związane z trzema zamieszkującymi ją narodami to jednak ze względu na model rodziny dominują ‘na pierwszy rzut oka’ Muzułmanie.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Dla przykładu meczety można dostrzec tak w serbskich jak i chorwackich rejonach, a świątynie prawosławne i katolickie to rzadkość na terenach muzułmanów. Dlatego w mojej pamięci Bośnia pozostanie na zawsze zielonymi górami z malutkimi wioskami widocznymi z daleka dzięki minaretom.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Warto wspomnieć, że kiedy pośród gór Albanii czy Bośni rozlega się śpiew mułły, wydaje się, że życie zamiera. W momencie kiedy duchowny nabiera oddechu, zalega potworna cisza, która niszczy jedynie... sapanie rowerzysty:)
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Nasza trasa wiodła przez stolice kraju: Sarajewo. Miasto to kojarzy się z 3 powodów: I Wojna Światowa, Olimpiada i Wojna w Bośni. Znalezienie śladów każdego z tych wydarzeń jest zadaniem dość trudnym.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Sarajewo to obecnie metropolia (jak na warunki BiHu), ze starym tureckim centrum. By znaleźć ślady wojny trzeba ich szukać. Jedynym wyjątkiem są tu cmentarze, które ze względu na oblężenie znajdują się w każdym niezabudowanym miejscu.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Główną siłą miasta oprócz starego centrum jest jego lokalizacja pośród wzgórz i w dolinie oraz mała liczba blokowisk. Chociaż jest to ciągle miasto wielokulturowe, dominują w nim Muzułmanie. Czy jednak wiara dla Bośniaków jest najważniejsza? Tu mamy pewne wątpliwości.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Jak powiedziała nam Pani Grażyna, Muzułmanom brakuje punktu zaczepienia, czegoś na czym mogliby budować swą tożsamość. I to bardzo widać. Orszaki weselne z flagami Arabii Saudyjskiej, Pakistanu, czy noszenie chust przez młode kobiety(i dziewczynki) na zasadzie mody ( pod kolor oczu stroju itp., co ciekawe, te kobiety, które przed wojną były dojrzałe rzadko zakrywają twarz) to coś co uderza swą nienaturalnością.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór
Do Hercegowiny wjechaliśmy z południowo zachodniej Bośni, drogą odradzaną nam przez sarajewskiego znajomego Victora. Ostrzegał on nas przed tymi bezludziami mówiąc: „że nawet pies tam nie szczeka”, po usłyszeniu tych słów droga „Bosnansko Grahovo- Livno”, wylądowała u nas na szczycie listy priorytetów ;).